Czy na wakacjach częściej dzieje się coś niedobrego niż w domu? Nie, ale gdy coś się wydarzy, to trudniej sobie z tym poradzić, choćby z uwagi na wysokie koszty. Ot, zatrucie pokarmowe.
Zemsta faraona
W Turcji dowcipnie nazywa się to „zemstą sułtana”, w Egipcie – „zemstą faraona”. Typowy problem – wypijesz niebutelkowaną wodę w restauracji, albo zamówisz sok z lodem, który ktoś nieodpowiedzialnie przygotował z wody z kranu, zjesz coś, co chwilę dłużej stoi w ciepłej temperaturze niż powinno, spożyjesz niedokładnie wymyte owoce. Z zatruciem pokarmowym i biegunką w ciepłych krajach nie ma żartów. Wysoka temperatura sprawia, że organizm szybciej się odwadnia niż byłoby to w Polsce, a dodatkowo tracisz elektrolity. Musisz biec do apteki, bo tamtejsze leki lepiej sobie radzą z przykrą „zemstą”. U dzieci wszystko szybciej się dzieje, więc konsultacja lekarska jest wskazana. No i same problemy – koszt leków i wizyty lekarskiej, a ponadto trudności w porozumieniu z lekarzem, który mówi tylko w obcym języku.
Ślizg do basenu
Beztroska zabawa, pluskanie w basenie, skoki do wody, zjeżdżalnia… Sama radość. Jednak mokra posadzka wokół basenu jest śliska. Łatwo się na niej poślizgnąć i wywrócić. Czasem kończy się na stłuczeniu i obtarciu, ale zdarza się, że potrzebna jest wizyta w szpitalu, rentgen i gips. Za badania i pomoc lekarską trzeba zapłacić i to często niemało.
Bądź przezorny, ubezpiecz się!
Badania opinii społecznej pokazują, że aż 83 proc. Polaków deklaruje obawy związane z zagranicznymi wyjazdami, a mimo to tylko 6 na 10 decyduje się na ubezpieczenie podróżne. W dodatku koszty, które nawarstwiają się w wynik u ewentualnych przykrych zdarzeń za granicą są naprawdę wysokie. Do tego dochodzą obawy związane z barierą językową - brak możliwości swobodnego porozumienia się w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji np. w gabinecie lekarskim. Czy warto dla niewielkich oszczędności fundować sobie taki problem, a w każdym razie stres i napięcie przez całe wakacje? Na pewno nie! Lepiej zainteresować się polisą PZU Wojażer.
Ubezpieczenie warte polecenia
PZU Wojażer sprawdzi się w czasie rodzinnych wakacji, krótkiego weekendowego wypadu do innego miasta (tzw. city break),
a także podczas aktywnego wypoczynku. Ochrona może obejmować m.in.: pokrycie kosztów leczenia po nagłym zachorowaniu lub nieszczęśliwym wypadku, organizację i sfinansowanie transportu medycznego ubezpieczonego do domu, szeroki pakiet assistance, OC osób fizycznych w życiu prywatnym (działające w razie szkód nieumyślnie wyrządzonych osobom trzecim) czy telefoniczne wsparcie tłumacza w języku angielskim podczas konsultacji lekarskiej.
Co ważne zakres ochrony możesz dopasować do rodzaju swojego wyjazdu i stylu podróżowania, a samo ubezpieczenie kupisz w dogodny dla siebie sposób – online przez mojePZU, w oddziale, u agenta lub za pośrednictwem infolinii.
Spokój na wakacjach zaczyna się od domu
Na koniec warto pamiętać, że spokojna głowa na wakacjach to nie tylko kwestia tego, co może wydarzyć się za granicą, ale także tego, co zostawiamy w domu. Pusty dom czy puste mieszkanie bywają bardziej narażone na różne nieprzewidziane zdarzenia – od kradzieży z włamaniem, awarie instalacji wodnej czy szkody wyrządzone np. przez wiatr lub burzę. Dlatego, planując wyjazd, dobrze pomyśleć też o ochronie swojego mienia. Ubezpieczenie PZU Dom daje poczucie bezpieczeństwa, że nawet podczas naszej nieobecności miejsce, do którego wracamy po urlopie, jest odpowiednio zabezpieczone, a ewentualne szkody nie nie popsują wspomnień z wakacji.
Zobacz, ile brak ubezpieczenia może cię kosztować!
Z danych PZU wynika, że nawet podstawowe świadczenia medyczne mogą znacząco obciążyć budżet wyjazdu. Wizyta lekarska w popularnych wśród rodaków kierunkach, takich jak Egipt czy Grecja, to wydatek około kilkuset złotych. Jeśli jednak sytuacja wymaga dalszego leczenia, rachunki są znacząco wyższe.
Kilka tysięcy złotych kosztują specjalistyczne konsultacje i leczenie po urazie ortopedycznym np. we Włoszech czy Austrii. W poważniejszych przypadkach kwoty oscylują na poziomie kilkunastu, a nawet kilkuset tysięcy – np. hospitalizacja i leczenie kardiologiczne w Bułgarii to ok. 17 tys. zł, a bardziej złożone leczenie za granicą może przekroczyć 200 tys. zł. Do tego dochodzi transport medyczny do Polski, którego koszt może wynieść od kilku do ponad 100 tys. zł.