Tatuaże to ozdoby na ciele, które mogą się znudzić po paru latach lub zwyczajnie przestać się podobać. Co wtedy? Laserowe usuwanie wzoru, które jest kosztowne lub ponowne sesje u tatuażysty, który przerobi wzór z różnym skutkiem. Ale koniec z tym! Doktorant Wydziału Patologii na Uniwersytecie w Halifaksie, Alec Falkenham, stworzył krem, który błyskawicznie usuwa tatuaże! Krem sprawia, że tatuaż blednie, aż w końcu znika i nie pozostawia żadnych śladów ani skutków ubocznych. Jak działa krem stworzony przez naukowca? - Krem Falkenhama działa wykorzystując procesy obronne, które zachodzą w organizmie człowieka podczas wprowadzania tuszu pod skórę. Organizm traktuje tusz jako ciało obce i odpowiada mechanizmami obronnymi, powodując stan zapalny. Komórki obronne, makrofagi, mają za zadanie zwalczenie wroga, co oczywiście nie udaje się całkowicie i część tuszu zostaje pod skórą, co oglądamy jako tatuaż. Krem ma za zadanie wysyłać więcej tych obronnych komórek, co spowoduje stopniowy spadek nasycenia barwy tatuażu - czytamy w serwisie ofeminin.pl. Na razie krem nie trafił do sprzedaży, ale wszystko wskazuje na to, że stanie się to już niedługo! Koszt? 12 zł za jedną aplikację kremu.
Zobacz też:Wrocław: 22-latka traci wzrok przez tatuaż oczu [ZDJĘCIA I WIDEO]
Przeczytaj też:Gwiazda Warsaw Shore ma nowy, BARDZO KONTROWERSYJNY tatuaż [ZOBACZ]
Polecamy też:Wnuczka Leszka Millera WYZNAJE: Przez tatuaże brali mnie za prostytutkę