- Wysoka wilgotność i ciepło lata sprzyjają zarazie ziemniaczanej, stanowiącej śmiertelne zagrożenie dla Twoich pomidorów.
- Ten agresywny grzyb błyskawicznie niszczy uprawy, powodując wodniste plamy, czernienie łodyg i dyskwalifikując owoce do spożycia.
- Poznaj prosty "domowy oprysk z PRL-u" – dowiedz się, jak go przygotować, by skutecznie ochronić swoje zbiory!
Dlaczego zaraza ziemniaczana jest tak niebezpieczna dla uprawy pomidorów?
Pogoda ma ogromny wpływ na rozwój roślin, nie tylko pod względem nawodnienia i dostępu do składników odżywczych. Lato to czas, kiedy dojrzewają pierwsze owoce i warzywa zasadzone wiosną do gruntu. Jednak wysokie temperatury i duża wilgotność powietrza to także wysokie ryzyko pojawienia się patogenów grzybowych w roślinach. Choroby grzybowe to najczęstszy powód obumierania krzewów i blokady dojrzewania owoców.
W przypadku pomidorów jednym z największych zagrożeń w ogrodzie jest zaraza ziemniaczana. Wywoływana jest przez grzyb Phytophthora infestans i rozwija się w ciepłe dni z wysoką wilgotnością. W gruncie najczęściej atakuje w lipcu, gdy sprzyjają się jej warunki pogodowe. Zaraza ziemniaczana w pomidorach rozwija się błyskawicznie i w kilka dni może spustoszyć wszystkie plony. Na początku na liściach pojawiają się wodniste, szare plamy, które w ciągu jednego/dwóch dni ciemnieją. Pojawić się może również biały nalot, w którym znajdują się zarodniki grzybów. Wraz z rozwojem choroby czernieją łodygi, a na zawiązanych owocach pojawiają się ciemne, twarde plamy. Pomidory zaatakowane zarazą ziemniaczaną nie nadają się do spożycia. W walce z chorobami grzybowym roślin ważne jest regularne usuwanie resztek organicznych wokół krzewów takich jak stare owoce, gałęzie oraz liście. Leżąc na ziemi zaczynają gnić, co prowadzi do namnażania się grzybów. Ogrodnicy radzą także, aby sadzonek pomidorów nie sadzić zbyt blisko siebie (w ten sposób ułatwia się przenoszenie patogenów) oraz, aby ograniczyć moczenie liście w czasie podlewania.
Domowy oprysk z PRL-u na zarazę ziemniaczaną w pomidorach. Działa niczym tarcza dla roślin
Naturalne opryski to świetna forma ochrony roślin. Ze względu na brak chemicznych składników są one całkowicie bezpieczne dla owoców i tworzą naturalną barierę przeciwko patogenom grzybów. W przypadku zarazy ziemniaczanej profesjonalni hodowcy najczęściej polecają mieszankę jodyny aptecznej i krochmalu. Jodyna działa grzybobójczo i hamuje rozwój choroby. Krochmal z kolei działa ochronnie i sprawia, że jodyna lepiej i dłużej zatrzymuje się na liściach oraz łodygach. Jak przygotować oprysk na zarazę ziemniaczaną z jodyny i krochmalu? Do 10 litrów wody wsyp 1 łyżkę stołową krochmalu (lub zwykłej mąki ziemniaczanej) i dokładnie wymieszaj. Do mieszanki dodaj 40 kropli jodyny i ponownie wymieszaj. Tak przygotowanym roztworem opryskuj krzewy pomidorów przez cały lipiec. Oprysk stosuj raz na dwa tygodnie i wykonuj go wieczorami, aby ostre słońce nie poparzyło liści.