Moda na selfie trwa i ma się świetnie, choć zaczyna być bardzo ryzykowna - na granicy życia i śmierci! Nie od dziś wiadomo, że nie wystarczy już pstryknąć sobie fotki w lustrze, na fajnym tle czy na imprezie. To już nuda, a nawet lekki obciach. Teraz nastała moda na ryzykowne selfie, które może być nawet śmiertelne w skutkach.
Zobacz też: TRAGICZNE w skutkach selfie. Zrobili sobie zdjęcie i ZGINĘLI! [GALERIA]
Ale kto by się przejmował jakimś ryzykiem, gdy gra toczy się o jak największą liczbę lajków, podziw komentujących, a może nawet miejsce na głównej na Instagramie!
Najgorsze miejsca na selfie
Ludzie robią coraz większe głupoty, byle tylko zrobić wrażenie swoim selfie. Mistrzem jest w tym rosyjski fotograf Kirill Oreshkin, który obok fotografii kocha ryzyko i adrenalinę. Wdrapuje się na wysokie budynki czy pomniki i robi sobie selfie na wysokościach. Jasne, jego zdjęcia faktycznie zapierają dech w piersiach, ale jednocześnie samo patrzenie na nie paraliżuje!
Nie próbujcie tego robić, to naprawdę grozi śmiercią. Wystarczy źle się ustawić, za bardzo wychylić i tragedia gotowa! Przekonała się o tym 23-letnia studentka z Polski, która spadła z wysokości 7 metrów podczas robienia sobie selfie. Dziewczyna chciała zrobić sobie zdjęcie, na którym poza nią widoczny byłby również słynny sewilski most Triany. Równie niebezpieczne jest robienie sobie selfie w czasie prowadzenia samochodu. To już szczyt głupoty!
Zobacz też: Polska studentka robiła SELFIE i... zginęła!
Wiadomo, że im bardziej ekstremalne sytuacja, tym większy podziw lajkujących. Ale czy naprawdę warto stracić życie dla wyjątkowego selfie? W galerii znajdziecie najbardziej niebezpieczne miejsca na selfie. Nie próbujcie robić sobie tam zdjęć!
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail