- Koniec lata to idealny moment, by odmienić ogród wrzosami, które właśnie teraz rozpoczynają swój sezon, dodając koloru, gdy inne rośliny przekwitają.
- Dowiedz się, jak prawidłowo sadzić te urokliwe rośliny w gruncie i przygotować idealne podłoże, by cieszyć się ich pięknem aż do zimy.
- Odkryj proste, domowe sposoby na nawożenie, które zapewnią wrzosom bujny wzrost i poznaj zaskakujące legendy związane z ich obecnością w ogrodzie.
Kiedy i jak sadzić wrzosy do gruntu?
Koniec lata to czas, gdy powoli kończy się sezon kwitnienia wielu roślin. W ogrodzie powoli, ale nieuchronnie rozpoczynają się przygotowania do nadchodzącej zimy. Nie znaczy to jednak, że jesień w ogrodzie to czas zamierania i spadających liści. Jest wiele roślin i krzewów, które właśnie jesienią rozpoczynają swój sezon. Jedną z najpopularniejszych, jesiennych roślin są wrzosy. Uprawia się je zarówno w donicach, jak w gruncie.
Wrzesień to idealny czas na sadzenie wrzosów. Choć profesjonalni ogrodnicy wskazują, że wrzosy można sadzić także wiosną to jesień jest zdecydowanie popularniejszym terminem. Są one wtedy bowiem bardziej dostępne w sklepach i można wybrać wiele kolorów. Optymalny okres jesiennego sadzenia wrzosów trwa od września do połowy października, tak aby zdążyły się one ukorzenić przed zimą.
Wrzosy najlepiej rosną na zacienionych lub lekko zacienionych stanowiskach. Powinno być one osłonięte od wiatru oraz intensywnych promienie słonecznych. Wiatr może powodować uszkodzenia mrozowe, a silne słońce poparzenia. Wrzosy potrzebują przepuszczalnej, próchniczej gleby o kwaśnym odczynie z pH 4–5,5. Nie zniszczą suszy, intensywnego zalewania wodą, a także zmiany podłoża na zasadowe. Mają płytki system korzeniowe dlatego też reagują na wszelkie zmiany glebowe. Przestoje w podlewaniu lub odwrotnie, zbyt intensywne nawadnianie powoduje szybkie niszczenie się wrzosów. Sadząc wrzosy do gruntu należy pamiętać o odpowiednim przygotowaniu podłoże. Warto wcześniej nasypać do dołka mieszankę ziemi do roślin wrzosowatych. Dołek powinien mieć głębokość około 30 cm. Jeżeli podłoże jest zbyt zasadowe można nieco zakwasić je siarką. Skuteczne mogą okazać się także fusy z kawy. Wrzosy najpiękniej wyglądają sadzone grupami. Wybieraj różne kolory i twórz wrzosowiska inspirowane tymi naturalnymi.
Nawożenie wrzosów. Domowa odżywka, która sprawi, że posadzone wrzosy lepiej się przyjmą
Wrzosy można, a nawet powinno, nawozić się jesienią. Zasada ta dotyczy zarówno wrzosów sadzonych wiosną, jak i tych, które do gruntu trafią we wrześniu. Jesienne nawożenie wrzosów powinno skupić się na podaży potasu oraz fosforu. To właśnie te składniki pomogą roślinie się ukorzenić i wpłyną na kondycję całej rośliny. Dodatkowo, potas oraz fosfor wzmacniają odporność wrzosów, co ma kluczowe znaczenie podczas jesiennej pogody. Do nawożenia wrzosów możesz wykorzystać domową odżywkę na bazie kwasku cytrynowego. Delikatnie zakwasza ona glebę i stymuluje lepsze kwitnienie. Wymieszaj sok z połówki cytryny z litrem odstanej wody. Tak przygotowaną mieszanką podlewaj wrzosy dwa razy w miesiącu przez cały wrzesień i październik. Innym sposobem na szybkie odżywienie wrzosów jest igliwie. Drzewa iglaste również zakwaszają glebę i dostarczają do niej cenny witaminy i minerały. Zastosowane w formie ściółki chronią korzenie, niwelują wysychanie gleby, a także ograniczają rozrost chwastów.
Czy wrzosy przyciągają nieszczęścia?
Wrzosy od lat są obiektem legend i przesądów. Kojarzą się z jesienią, a jak wiadomo, jest to pora duchów i przemijania. Dawniej wierzono, że na wrzosowiskach dzieję się niewytłumaczalnie i niebezpieczne rzeczy. Wrzosy miały przynosić pecha i ściągać złe moce. Słowianie unikali wrzosowisk, wierząc, że są siedliskiem czarownic i uwięzionych dusz grzeszników, co budziło lęk przed nieczystymi bytami. Jednak prawdziwe źródło złej sławy wrzosów, zwłaszcza w kontekście pecha, wywodzi się ze Skandynawii. W przeciwieństwie do celtyckich wierzeń, gdzie białe wrzosy symbolizowały miejsca nieskażone rozlewem krwi, Skandynawowie kojarzyli wszystkie odmiany z biedą, pechem, a nawet śmiercią. Te skandynawskie zabobony szybko zakorzeniły się w Polsce, kształtując przekonanie, że wrzosy to "kwiaty cmentarne", które należy trzymać z dala od domu, gdyż przynoszą pecha. To skojarzenie utrzymuje się do dziś, o czym świadczy ich obecność na nagrobkach.