- Jak podaje czasopismo Frontiers in Psychology, codzienna opieka nad maluchem potrafi automatycznie uruchamiać w głowie dorosłego trudne wspomnienia z dzieciństwa
- Głośny płacz i niezrozumiałe wybuchy złości u dziecka błyskawicznie budzą w rodzicu poczucie ogromnej bezradności oraz dawny strach
- Z materiałów organizacji National Center for PTSD wynika jednoznacznie, że ciągłe domowe napięcie potrafi niepostrzeżenie przechodzić na kolejne pokolenie
- Zwykłe wzięcie kilku głębokich wdechów w zamkniętej łazience to najprostsza metoda na uspokojenie ciała i powstrzymanie powielania starych schematów
Dlaczego zachowanie dziecka budzi nasze trudne wspomnienia?
Kiedy na świecie pojawia się nasz maluch, naturalnie zaczynamy przypominać sobie własne dzieciństwo. Jak czytamy na łamach czasopisma Frontiers in Psychology, przygotowanie do roli mamy czy taty automatycznie uruchamia w naszej głowie obrazy tego, jak sami byliśmy wychowywani. Niestety u osób, które doświadczyły trudnych chwil jako dzieci, takie wspomnienia mogą wracać z ogromną siłą i wywoływać zupełnie niepotrzebny stres.
Dzieje się tak dlatego, że mózg rodzica odtwarza dawne schematy i z automatu wprawia ciało w stan gotowości. Kiedy nasz maluch jest dokładnie w tym samym wieku, w którym my doświadczyliśmy czegoś złego, jego płacz czy złość potrafią zadziałać jak silny zapalnik. Nasz organizm reaguje wtedy w taki sam sposób jak lata temu, co bardzo utrudnia nam spokojne i mądre wpieranie własnego dziecka.
Przeszłość rodzica a emocje malucha. Jak lęki wpływają na dziecko
Nasze własne, nieprzepracowane trudności z przeszłości potrafią mocno odbić się na codziennym życiu rodziny. Z materiałów amerykańskiej organizacji National Center for PTSD dowiadujemy się, że rodzic przytłoczony swoimi dawnymi wspomnieniami często bywa drażliwy, łatwo wpada w złość lub wręcz przeciwnie, mocno się wycofuje i jest w domu obecny tylko ciałem. Dziecko, które zupełnie nie rozumie takiego nagłego zachowania mamy czy taty, może od razu pomyśleć, że to z jego winy i że rodzic przestał je kochać. W takich sytuacjach nierzadko zdarza się, że maluch zaczyna chodzić po domu na paluszkach, próbując za wszelką cenę uspokoić sytuację i przejąć rolę dorosłego. Warto mieć z tyłu głowy, że takie ciągłe domowe napięcie potrafi niepostrzeżenie przechodzić na kolejne pokolenie.
Co najczęściej budzi nasz ukryty stres? Trudne momenty z maluchem
Zrozumienie tego, co wywołuje w nas silne i nieadekwatne reakcje, to podstawa do zmiany na lepsze. Zgodnie z informacjami z rządowego serwisu HeadStart, dobrym pomysłem może być poznanie swoich własnych zapalników, do których należą między innymi:
- codzienna opieka nad maluchem, który jest w wieku naszego własnego trudnego doświadczenia
- głośny płacz dziecka, który błyskawicznie uruchamia w nas poczucie bezradności i dawny strach
- niezrozumiałe wybuchy złości u dziecka, przypominające nam gniew naszych własnych rodziców
- ogólne zmęczenie organizmu, które mocno wyczerpuje naszą rodzicielską cierpliwość
Kiedy zdamy sobie sprawę z tego, które konkretnie domowe sytuacje odpalają nasze dawne lęki, o wiele łatwiej nam będzie nad nimi zapanować. Dzięki takiemu podejściu te najtrudniejsze momenty staną się dla nas po prostu mniej przerażające i bardziej przewidywalne.
Jak zapanować nad trudnymi emocjami przy dziecku? Przydatne kroki
Radzenie sobie z własnymi lękami podczas codziennej opieki nad dzieckiem zawsze zaczyna się od świadomego złapania oddechu. Serwis The National Child Traumatic Stress Network podpowiada, by spróbować zatrzymać się na chwilę i po prostu zauważyć w głowie, co w danej chwili czujemy i złościmy się. Zamiast reagować z automatu krzykiem czy ucieczką, możemy wziąć kilka głębokich wdechów, zamknąć się na chwilę w łazience lub pójść na krótki spacer obok bloku.
Takie świadome przerwy dają naszemu ciału wyraźny sygnał, że dawne zagrożenie już dawno minęło i jesteśmy teraz całkowicie bezpieczni. Jeśli jednak mimo dobrych chęci wybuchniemy i powiemy do dziecka za dużo, dobrym pomysłem jest po prostu szczerze je przeprosić i przytulić. Warto rozważyć również szczerą rozmowę z psychoterapeutą, jeśli czujemy, że w wychowywaniu malucha wciąż powielamy stare schematy i brakuje nam już sił na codzienne awantury.
Źródła:
PTSD: National Center for PTSD (U.S. Department of Veterans Affairs)
HeadStart.gov — “Caring for Ourselves as We Care for Others”