Stara biżuteria może być warta fortunę. Prosty test pomoże ci uniknąć oszustwa

Zapomniana biżuteria schowana na dnie szuflady może być dziś warta małą fortunę. Rekordowo wysokie ceny złota kuszą, by spieniężyć cenne pamiątki, ale przyciągają też nieuczciwych kupców. Okazuje się, że proste domowe sposoby i znajomość kilku zasad mogą zdecydować o tym, czy na transakcji naprawdę zyskasz.

Srebrna biżuteria ciemnieje na skórze? Sprawdź dietę, bo nauka wskazuje na jeden konkretny produkt

i

Autor: Vitalina Nakonechna Osoba trzymająca srebrną bransoletkę typu Pandora w dłoni, wskazując palcem na jeden z ciemniejących charmsów. Tło rozmyte, widoczne okno i zieleń za nim. W artykule na Poradnik Zdrowie znajdziesz informacje, dlaczego srebrna biżuteria ciemnieje.
  • Aktualna cena złota w 2026 roku bije historyczne rekordy, co czyni sprzedaż starej biżuterii wyjątkowo opłacalną
  • Analiza rynkowa ujawnia, że wybór między lombardem a jubilerem może zmienić ostateczną wycenę złota nawet o kilkadziesiąt procent
  • Eksperci ostrzegają przed nowymi podróbkami biżuterii z wolframem, które są niemal niemożliwe do wykrycia domowymi sposobami
  • Prosty test z magnesem to pierwszy krok pozwalający sprawdzić złoto i uniknąć najczęstszego oszustwa

Cena złota bije rekordy. Czy to dobry moment na sprzedaż starej biżuterii?

Cena złota 26 lutego 2026 roku osiągnęła historycznie wysoki poziom, wynosząc ponad 18 tysięcy złotych za uncję. Oznacza to, że nieużywana biżuteria, często o wartości sentymentalnej, schowana na dnie szuflady, może być warta znacznie więcej, niż się spodziewasz. Niestety, tak atrakcyjne ceny to również sygnał alarmowy – przyciągają nie tylko chętnych do sprzedaży, ale również oszustów szukających łatwego zysku.

Według analiz Mennicy Polskiej, tak wysokie notowania kruszcu to efekt rosnącego popytu ze strony banków centralnych oraz oczekiwanych obniżek stóp procentowych. Prognozy na koniec 2026 roku wskazują na utrzymanie się ceny w okolicach 5000 dolarów za uncję. To sprawia, że decyzja o tym, gdzie sprzedać złoto, staje się finansowo bardzo kusząca, ale jednocześnie wymaga rozwagi i dużej ostrożności.

Gdzie sprzedać złoto, by nie stracić? Porównujemy lombard, jubilera i skup

Decydując się na sprzedaż, mamy do wyboru kilka miejsc, a każde z nich oferuje inne warunki. Lombardy wypłacają pieniądze od ręki, jednak ich oferta może być niższa od rynkowej wartości złota nawet o 50 procent. Jubilerzy często proponują lepsze ceny, zwłaszcza za wyroby z kamieniami szlachetnymi lub o wartości artystycznej.

Różnice w wycenie wynikają bezpośrednio z modelu biznesowego tych miejsc. Lombard musi wliczyć w cenę swoją marżę i ryzyko związane z późniejszą odsprzedażą przedmiotów. Z kolei profesjonalny jubiler potrafi ocenić nie tylko wagę i próbę złota, ale też kunszt wykonania, a wyspecjalizowane skupy oferują ceny najbardziej zbliżone do aktualnych kursów NBP.

Bezpieczna sprzedaż złota w 4 krokach. Jak sprawdzić kruszec i uniknąć oszustwa

Aby bezpiecznie sprzedać cenne przedmioty, warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Dobrym pomysłem jest unikanie pośpiechu i sprzedaży w pierwszym napotkanym miejscu, ponieważ porównanie ofert z co najmniej trzech różnych punktów może przynieść różnicę w wycenie sięgającą nawet kilkudziesięciu procent. Jeszcze w domu można przeprowadzić prosty test, który podpowie, jak sprawdzić złoto: wystarczy zbliżyć do biżuterii silny magnes neodymowy, ponieważ prawdziwe złoto nie wykazuje właściwości magnetycznych. Warto również zwrócić uwagę na polskie znaki probiercze, które zgodnie z prawem muszą znajdować się na wyrobach ze złota o wadze powyżej 1 grama, co potwierdza ich autentyczność. Na koniec, dla własnego bezpieczeństwa, dobrym nawykiem jest poproszenie o pisemne potwierdzenie transakcji, które zawiera wagę, próbę metalu i ostateczną kwotę.

Złoto z wolframem i zaniżona próba. Jak rozpoznać nowoczesne podróbki biżuterii?

Warto mieć świadomość, że oszuści na złoto stają się coraz bardziej pomysłowi. Już w 2025 roku głośno było o nowych, wyjątkowo podstępnych metodach fałszowania kruszcu. Przestępcy oferują sztabki, których rdzeń wykonany jest z wolframu pokrytego jedynie cienką warstwą prawdziwego złota. Innym popularnym oszustwem jest sprzedaż biżuterii z tombaku (stopu miedzi) lub oferowanie wyrobów o zaniżonej próbie, na przykład 333 w cenie próby 585.

Wspomniane metody są trudne do wykrycia, ponieważ wolfram ma gęstość bardzo zbliżoną do złota, co czyni tradycyjne ważenie nieskutecznym. Co więcej, jak ostrzegają eksperci z branży jubilerskiej, gruba warstwa pozłoty potrafi zmylić nawet doświadczonych pracowników. Dlatego za najpewniejszą metodę weryfikacji autentyczności uważa się badanie spektrometrem rentgenowskim, które można wykonać w większych, renomowanych zakładach jubilerskich lub punktach skupu.

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki