- Opublikowane w 2025 roku badania alarmują, że aż 46% seniorów w Polsce doświadczyło próby oszustwa w sieci
- Ukryta lokalizacja w zdjęciach to prosta droga, by nieświadomie zdradzić oszustom swój adres zamieszkania
- Stworzenie specjalnej listy znajomych to najprostszy sposób, by chronić prywatność na Facebooku i decydować, kto widzi twoje zdjęcia
- Eksperci wskazują, że silne hasło i weryfikacja dwuetapowa to dziś absolutna podstawa cyberbezpieczeństwa każdego konta
Na jakie oszustwa w internecie uważać? Najczęstsze metody i statystyki
Choć media społecznościowe bywają nieocenionym oknem na świat i narzędziem do kontaktu z bliskimi, niosą ze sobą również pewne ryzyka. To prawdziwe pole do popisu dla cyberprzestępców. Najczęstsze metody to wyłudzenia na dopłatę do paczki czy podszywanie się pod pracownika banku, czyli typowe oszustwa w internecie, na które trzeba być wyczulonym.
Niestety, lista zagrożeń jest dłuższa i przybiera coraz to nowe formy, o których warto wiedzieć, by nie dać się zaskoczyć. Według zeszłorocznego raportu NASK „Postawy Polaków wobec cyberbezpieczeństwa”, niemal co czwarty Polak obawia się cyberprzemocy oraz deepfake, czyli fałszywych nagrań wideo, które potrafią wprowadzić w błąd.
Chcesz pokazać zdjęcia tylko rodzinie? Jak zarządzać prywatnością na Facebooku
Warto pamiętać, że to ty masz pełną kontrolę nad tym, komu pokazujesz swoje fotografie i wpisy. Najprostszym sposobem na zarządzanie widocznością treści jest tworzenie list znajomych, na przykład listy „Rodzina”, gdzie dodasz tylko najbliższe osoby. Aby to zrobić, wystarczy wejść w menu po lewej stronie, kliknąć „Znajomi”, a następnie „Utwórz listę” i dodać wybrane kontakty. Publikując nowy post lub zdjęcie, można potem łatwo wybrać, by zobaczyła je tylko ta konkretna grupa. To nie wszystko. Możliwe jest też ukrycie pojedynczego zdjęcia. Wystarczy przy nim kliknąć odpowiednią ikonę opcji i zmienić ustawienia prywatności, na przykład na „Tylko ja” lub właśnie na wybraną listę znajomych.
Ukryta lokalizacja w zdjęciach. Jak ją sprawdzić i usunąć z telefonu?
Każde zdjęcie zrobione smartfonem może zawierać niewidoczny na pierwszy rzut oka cyfrowy ślad, czyli tak zwane metadane. Wśród nich kryje się często dokładna lokalizacja GPS. Publikując taką fotografię, można nieświadomie zdradzić, gdzie się mieszka, do jakiej szkoły chodzą wnuki lub gdzie spędza się wakacje. To prawdziwa pułapka i potencjalne zagrożenie, ponieważ oszuści tylko czekają na takie informacje, by wykorzystać je do swoich celów. Wiedza o tym, jak chronić swoją prywatność w sieci, jest tu kluczowa.
Na szczęście istnieje prosty sposób, aby się przed tym zabezpieczyć. Warto wyrobić sobie nawyk usuwania danych o lokalizacji jeszcze przed publikacją zdjęcia. Na przykład na telefonach iPhone wystarczy otworzyć wybraną fotografię w aplikacji „Zdjęcia”, przesunąć palcem w górę i wybrać opcję „Skoryguj” przy mapie. Następnie należy kliknąć w „Brak położenia”, a informacja o lokalizacji zostanie trwale usunięta, dzięki czemu zdjęcie będzie znacznie bezpieczniejsze do udostępnienia w sieci.
Silne hasło i weryfikacja dwuetapowa. Jak skutecznie chronić swoje konto?
Podstawą bezpieczeństwa w internecie jest silne hasło, które powinno działać jak solidny zamek do drzwi. Dobre hasło powinno składać się z co najmniej ośmiu znaków i zawierać mieszankę małych i wielkich liter, cyfr oraz znaków specjalnych (np. !, @, #). Warto również włączyć weryfikację dwuetapową, która stanowi dodatkową, niezwykle skuteczną warstwę ochrony. Dzięki niej, nawet jeśli ktoś pozna twoje hasło, nie zaloguje się bez unikalnego kodu wysłanego na twój telefon. Dobrym nawykiem jest także wylogowywanie się ze swoich kont, zwłaszcza gdy korzysta się z komputera w miejscu publicznym, jak biblioteka czy przychodnia.