Zepsuty sprzęt po zakupie? Te proste zasady dają ci przewagę nad sprzedawcą

Kiedy nowy sprzęt odmawia posłuszeństwa, łatwo o frustrację i poczucie bezradności. Większość z nas nie wie jednak, że prawo stoi po naszej stronie o wiele mocniej, niż mogłoby się wydawać. Okazuje się, że znajomość kilku prostych zasad całkowicie zmienia układ sił, a już wkrótce będzie to jeszcze łatwiejsze.

Zepsuty telefon

i

Autor: Tetianaktv/ Shutterstock
  • Kluczowa różnica między rękojmią a gwarancją decyduje o podstawowych prawach konsumenta przy reklamacji towaru
  • Analiza UOKiK wskazuje, że brak odpowiedzi sprzedawcy w ciągu 14 dni automatycznie uznaje reklamację za zasadną
  • Eksperci zapowiadają, że wchodzące w sierpniu unijne Prawo do Naprawy znacząco ułatwi naprawę sprzętu i dostęp do części zamiennych
  • Reklamacja bez paragonu jest w pełni możliwa, a dowodem zakupu może być nawet wyciąg z konta bankowego

Czym się różni rękojmia od gwarancji? Poznaj swoje prawa jako konsument

Kupując nową pralkę czy telewizor, spotykamy się z dwoma pojęciami: rękojmią i gwarancją, które często bywają mylone. Rękojmia to obowiązkowa odpowiedzialność sprzedawcy za wadliwy produkt, która zgodnie z informacjami Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) trwa dwa lata od dnia zakupu. Co ważne, sprzedawca nie może tego okresu skrócić ani w żaden sposób wyłączyć.

Gwarancja jest z kolei dobrowolnym oświadczeniem, najczęściej producenta, które stanowi dodatkowe zabezpieczenie. Jej warunki, takie jak czas trwania (często 3-5 lat) i zakres, określa sam gwarant w dokumencie gwarancyjnym. Warto też wiedzieć, że dla towarów kupionych od 1 stycznia 2023 roku, dawną rękojmię zastąpiły przepisy o „niezgodności towaru z umową”, ale zasady ochrony konsumenta pozostały bardzo podobne.

Zepsuty sprzęt? Kiedy żądać naprawy, wymiany, a kiedy zwrotu pieniędzy

Gdy zakupiony sprzęt okaże się wadliwy, pamiętaj, że chronią cię konkretne prawa konsumenta. W ramach odpowiedzialności sprzedawcy możesz żądać naprawy towaru lub jego wymiany na nowy, wolny od wad. Jeżeli te opcje są niemożliwe lub zbyt kosztowne, przysługuje ci prawo do obniżenia ceny, a w przypadku istotnej usterki – nawet do odstąpienia od umowy i zwrotu pieniędzy. Jak podkreśla UOKiK, to ty jako konsument decydujesz, z którego uprawnienia chcesz skorzystać, a sprzedawca musi pokryć wszystkie związane z tym koszty, włączając w to transport, robociznę i materiały.

Reklamacja uznana po 14 dniach? Jak domniemanie wady ułatwia dochodzenie praw

Czas jest kluczowy w procesie reklamacji, ale to sprzedawca jest pod presją, a nie ty. Zgodnie z przepisami, ma on obowiązek ustosunkować się do twojego zgłoszenia w ciągu 14 dni kalendarzowych od jego otrzymania. Jeśli w tym terminie nie otrzymasz żadnej odpowiedzi, twoja reklamacja zostaje automatycznie uznana za zasadną.

Co więcej, przepisy dotyczące reklamacji towaru wprowadzają bardzo korzystne dla konsumenta domniemanie, że wada, która ujawniła się w ciągu pierwszego roku od zakupu, istniała już w momencie wydania towaru. Oznacza to, że to na sprzedawcy spoczywa ciężar udowodnienia, że usterka powstała z twojej winy. Po upływie roku to ty musisz wykazać, że wada nie wynika z nieprawidłowego użytkowania.

Reklamacja bez paragonu jest możliwa. Czym zastąpić dowód zakupu?

Powszechnym mitem jest przekonanie, że reklamacja bez paragonu jest niemożliwa, co jest nieprawdą. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jasno informuje, że dowodem zakupu może być dowolny dokument potwierdzający transakcję. Może to być wyciąg z konta bankowego, potwierdzenie płatności kartą, e-mail z potwierdzeniem zamówienia, a nawet zeznania świadka, który był przy zakupie. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach – z danych na 2025 rok wynika, że aż 58% osób po 65. roku życia regularnie robi zakupy w internecie, gdzie dowody zakupu najczęściej mają formę cyfrową.

Łatwiejszy dostęp do części i naprawy. Co zmieni dla nas Prawo do Naprawy?

Już w sierpniu tego roku wejdą w życie unijne przepisy znane jako „Prawo do Naprawy” (Right to Repair), które mają na celu walkę z tzw. planowanym postarzaniem produktów. Nowe regulacje zobowiążą producentów do projektowania urządzeń w taki sposób, aby były trwalsze i łatwiejsze do naprawy. To powiew świeżości i duża zmiana, która ma ograniczyć ilość elektrośmieci i dać konsumentom większą kontrolę nad posiadanym sprzętem.

W praktyce oznacza to, że producenci będą musieli zapewnić dostęp do części zamiennych oraz instrukcji naprawczych przez określony czas po zakończeniu sprzedaży danego modelu. Inicjatywę wspierać będzie także system Cyfrowych Paszportów Produktu, gromadzący kluczowe informacje o urządzeniach i ich wpływie na środowisko. Dzięki temu naprawa sprzętu AGD, takiego jak zepsuta pralka czy lodówka, stanie się prostsza i bardziej opłacalna niż kupno nowego urządzenia.

Super Express Google News
Twoja babcia rozgromi ten quiz, a ty?
Pytanie 1 z 8
Co najlepiej dodać do prania ręczników?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki