Pijana kobieta jechała zygzakiem po Woli Rzędzińskiej. Zatrzymał ją policjant po służbie

Pijana kobieta jechała zygzakiem po Woli Rzędzińskiej. Zatrzymał ją policjant po służbie
Autor: ID 453169/cc0/pixabay Kobieta miała w organizmie prawie dwa promile alkoholu.

Policjant przejeżdżający po służbie przez Wolę Rzędzińską zatrzymał 41-letnią kobietę, która wsiadła za kółko pod wpływem alkoholu. Kierująca stwarzała niebezpieczeństwo na drodze jadąc zygzakiem i wymuszając pierwszeństwo. Policjant usiłował zmusić ją do zatrzymania się, lecz ona podjęła próbę ucieczki. Dopiero po jakimś czasie kobieta wjechała na teren jednej z posesji i opuściła kierowany przez siebie pojazd. W organizmie miała prawie dwa promile alkoholu.

Pijana kobieta kierowała samochodem. Zatrzymał ją policjant po służbie

Do zdarzenia doszło wczoraj (22 lutego) w Woli Rzędzińskiej. W dniu wolnym od pracy policjant z wydziału kryminalnego tarnowskiej komendy zatrzymał kobietę, która wsiadła za kółko pod wpływem alkoholu i stwarzała zagrożenie na drodze. Podejrzenia funkcjonariusza wzbudził "ekscentryczny" sposób prowadzenia pojazdu przez kobietę. Najpierw wymusiła ona pierwszeństwo, wciskając się przed maskę samochodu policjanta przy wyjeździe z drogi podporządkowanej, a następnie zjeżdżała swoim fordem transitem na przeciwny pas ruchu. Policjant usiłował zmusić ją do zatrzymania się, jednak ona skręciła w boczną uliczkę i zaczęła przyspieszać. 

PRZECZYTAJ: Nie miał maseczki, a sąd w Tarnowie go uniewinnił. Zdecydował jeden szczegół

Kobietę udało się zatrzymać dopiero, gdy wjechała na teren jednej z posesji i tam wysiadła z pojazdu. 41-latka miała ewidentne problemy z utrzymaniem równowagi. Sytuację wykorzystał policjant, który wezwał patrol swoich kolegów, a sam pilnował, by kobieta nie próbowała znowu uciec. Po przebadaniu kierującej okazało się, że miała ona w organizmie prawie dwa promile alkoholu. Przy okazji wyszły na jaw poprzednie kłopoty z prawem kobiety. W przeszłości sąd wydał wobec niej zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz grozi jej kara nawet do pięciu lat więzienia.

ZOBACZ: Przewodnik po cerkwi św. Jakuba w Powroźniku UDERZONY przez turystę. ZADZIWIAJĄCY powód

Podlaskie. Rekordowy przemyt papierosów z Białorusi zamiast ładunku desek