Rodzinna tragedia w Siedliskach: Halina pochowana w jednym grobie z synem Karolem [WIDEO, ZDJĘCIA]

2020-10-17 18:03 Anita Leszaj Konsultacja: tom
Grób Haliny A. i jej syna Karola - Siedliska
Autor: ART SERVICE

W sobotę o 14.00 w kościele w Lubaszowej odbył się pogrzeb Haliny A. ( † 45 l.) i jej syna Karola ( † 14 l.). Zmarłych pożegnała cała wieś. Przy trumnach stał zdruzgotany mąż Andrzej i starszy syn Marek. Była dalsza rodzina, sąsiedzi oraz uczniowie miejscowej podstawówki, w której uczył się Karol. Ksiądz wygłosił wzruszające kazanie. Prosił męża zmarłej Haliny, by nie tracił ani nadziei, ani wiary. Obie trumny, tę z ciałem matki i drugą z ciałem jej ukochanego syna Karola, pochowano do jednego grobu.

Siedliska: Pogrzeb Haliny i jej syna Karola

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Drogi Andrzeju, droga rodzino... – rozpoczął kazanie ksiądz. Był wyraźnie poruszony, patrząc na dwie brązowe trumny stojące przed ołtarzem. W jednej z nich były zwłoki Karola A. ( † 14 l.). Chłopiec niespełna tydzień temu jeszcze służył do mszy świętej. Był lektorem. 

W drugiej trumnie były zwłoki jego mamy Haliny ( † 45 l.). 

Ważne jest, by nie tracić nadziei, Bóg potrafi wszystko uleczyć, potrafi wszystko naprawić – mówił kapłan. Starał się dodać otuchy zrozpaczonemu Andrzejowi i jego synowi. Na koniec kazania wypowiedział bardzo ważne i poruszające słowa.

Byli w pełni życia, byli w pełni aktywności. To były dobre osoby, to byli dobrzy ludzie. Niech tacy w naszej świadomości pozostaną – mówił proboszcz z ambony.

Po zakończonym nabożeństwie, trumny z ciałami Karola i Haliny zostały złożone do jednego grobu. W strugach deszczu, żegnał najbliższych zrozpaczony Andrzej i syn Marek. Na koniec uroczystości trębacz odegrał melodię "Ciszy".