Tragedia w Siedliskach: "To byli dobrzy ludzie". Rozpacz po śmierci matki i syna [WIDEO, ZDJĘCIA]

2020-10-19 13:00 at

Rodzinna tragedia w Siedliskach wstrząsnęła mieszkańcami tej niewielkiej miejscowości w gminie Tuchów. W sobotę odbył się pogrzeb Haliny A. i jej nastoletniego syna Karola, którzy spoczęli w jednym grobie. Podczas uroczystości ksiądz starał się pocieszyć Andrzeja A. - męża i ojca zmarłych oraz jego starszego syna Marka. "To byli dobrzy ludzie" - mówił kapłan o Halinie i Karolu. Chłopiec jeszcze kilka dni przed tragedią służył w kościele jako lektor.

Siedliska: Pogrzeb Haliny i jej syna Karola

"To byli dobrzy ludzie"

Niewielkie, leżące pod Tuchowem Siedliska jeszcze długo nie otrząsną się po tragedii, do której doszło tam we wtorek, 13 października. Gdy Andrzej A. wrócił do domu z pracy, zastał w nim zwłoki swojej żony Haliny oraz nastoletniego syna Karola. W sobotę (18 października) tragicznie zmarli: kobieta oraz chłopiec zostali pochowani na cmentarzu w Siedliskach. Wcześniej w kościele w Lubaszowej sprawowana była Msza św. pogrzebowa. Podczas uroczystości ksiądz starał się pocieszyć zrozpaczonych najbliższych członków rodziny zmarłych: Andrzeja A. oraz jego starszego syna Marka.

- To byli dobrzy ludzie. Byli w pełni życia, byli w pełni aktywności. Niech tacy w naszej świadomości pozostaną - powiedział kapłan o Halinie i Karolu. - Ważne jest, by nie tracić nadziei, Bóg potrafi wszystko uleczyć, potrafi wszystko naprawić - skierował słowa otuchy do pogrążonych w żalu bliskich.

Chłopiec służył przy ołtarzu

Karol, młodszy syn małżeństwa A. był znany ze swojej pobożności i przywiązania do Kościoła. Mimo, że jako uczeń ósmej klasy miał sporo zajęć związanych z nauką nie zaniedbywał innych obowiązków. Był lektorem i służył przy ołtarzu. Jeszcze kilka dni przed tragedią można było go zobaczyć w kościele, ubranego w białą albę... Prokuratura ciągle ustala jak doszło do rodzinnej tragedii w Siedliskach. Wstępnie śledczy skłaniają się do wersji, że Karol został zasztyletowany przez swoją matkę, która następnie popełniła samobójstwo.