- Mariusz S. zastrzelił swoją teściową, Annę M. (64 l.), z broni czarnoprochowej, a następnie targnął się na własne życie.
- Do tragedii doszło na początku kwietnia ubiegłego roku na osiedlu Wólki w Nowym Sączu, w domu jednorodzinnym, gdzie rodzina mieszkała wspólnie od 13 lat.
- Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa i prokuratura czeka na ekspertyzę z zakresu badań kryminalistycznych.
- Mariusz S. pracował za granicą, wrócił do Polski niedługo przed tragedią i kupił broń czarnoprochową kilka dni przed zabójstwem.
Rodzinna tragedia na spokojnym osiedlu. Strzelił do teściowej, a później do siebie
Informacje o strzelaninie w domu jednorodzinnym na spokojnym osiedlu Wólki w Nowym Sączu bardzo szybko obiegła miasto. Do zdarzenia doszło na początku kwietnia ubiegłego roku. Policja poinformowała, że ujawniła zwłoki mężczyzny oraz ciężko ranną 64–letnią kobietę. Niestety jej życia nie udało się uratować. Nieżyjącym mężczyzną okazał się Mariusz S. - zięć zmarłej kobiety. To była spokojna, lubiana przez sąsiadów rodzina. W domku jednorodzinnym zamieszkiwali wspólnie od 13 lat. Anna M. († 64 l.) zajmowała poddasze, które znajomi żartobliwie nazywali gołębnikiem. Natomiast parter domu zajmowała jej córka z mężem i wspólnym dzieckiem.
– Babcia pomagała zajmować się wnuczką. Córka pani Anny pracowała w banku, a jej zięć pracował za granicą, w Norwegii. Jakiś czas wrócił, chyba na stałe – powiedziała w rozmowie z "Super Expressem" osoba znająca rodzinę.
– Nie mieliśmy żadnych zgłoszeń od tej rodziny. Pod tym adresem nie było policyjnych interwencji, ani procedury niebieskiej karty – mówiła rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu Justyna Rataj–Mykietyn bezpośrednio po tragedii. Teraz poinformowała "Super Express", że śledztwo wciąż jest na biegu. – Śledztwo wciąż trwa. Obecnie prokurator prowadzący sprawę czeka na ekspertyzę z zakresu badań kryminalistycznych.
Wycelował w teściową pod nieobecność żony i córki
Jak nam się udało ustalić, Mariusz S. przez lata pracował za granicą. Niedługo przed tragedią zjechał do domu i zamieszkał z żoną, córką i teściową. Broń czarnoprochową kupił kilka dni przed zabójstwem. Nie trzeba mieć na nią pozwolenia. Może ją nabyć każdy. Być może już wtedy planował okrutną zbrodnię. Na pewno wykorzystał fakt, że jego żony i córki nie było w domu. Wtedy wycelował w teściową.
Gdzie szukać pomocy w sytuacjach kryzysowych?
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys bądź masz myśli samobójcze, zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów. Gdzie możesz szukać pomocy?
- Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
- Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
- Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
- Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
- Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
- Strona internetowa pokonackryzys.pl
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.