Zmarł ZAKAŻONY proboszcz z Męciny. "Ks. Antoni Piś jest już w niebie". KIM BYŁ? [WIDEO, ZDJĘCIA]

2020-10-16 15:06 Anita Leszaj

O jego zdrowie, od kilku dni, modliła się cała Męcina! Ks. Antoni Piś ( † 63 l.) leżał pod respiratorem w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim. Dwa tygodnie temu zaraził się koronawirusem. Na początku choroby przebywał w domu. Niestety w nocy z 4/5 października jego stan się pogorszył i karetka zabrała go do szpitala. Nie było jednak poprawy. Dziś rano do Męciny dotarła wiadomość o śmierci proboszcza. Pogrążeni w żałobie parafianie i siostry zakonne wspominają zmarłego księdza. Był w Męcinie bardzo lubiany.

MĘCINA - ZMARŁ KSIĄDZ ZARAŻONY KORONAWIRUSEM

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

– Wspaniały człowiek, wrażliwy na nieszczęście innych – wspomina zmarłego kapłana siostra Urszula ze Zgromadzenia Sióstr Felicjanek w Męcinie, która przez wiele lat pracowała ze zmarłym proboszczem. Opowiada, że nie raz, ksiądz z własnej kieszeni wyciągał oszczędności i dawał jej by miała na pomoc dla ubogich parafian. Ksiądz Antoni ( † 63 l.) nie bał się pomagać. Nie raz w zimie, po górach nosił węgiel dla parafian, którzy sami tego nie mogli zrobić. 

Ks. Antoni Piś ( † 63 l.) szczególnie opiekował się chorymi. Zawierzał ich modlitwie, odwiedzał w domach i podtrzymywał na duchu w trudnych chwilach. Prosił dla nich o wstawiennictwo św. Jana Pawła II. To był ulubiony Święty proboszcza zmarłego w dniu 42. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

Ks. Antoni miał problemy z górnymi drogami oddechowymi. Co najmniej raz w roku, jesienią, zapadał na zapalenie oskrzeli. Gdy przyszedł na parafie do Męciny, długo nie mógł się zaaklimatyzować, ze względu na tutejsze ostre, górskie powietrze. Nie wiadomo w jaki sposób zaraził się koronawirusem. Gdy okazało się, że proboszcz jest chory, testom zostali poddani także wikariusze. Okazało się, że oni są zdrowi.