Wypadek na A1 pod Toruniem. Zderzenie w miejscu remontu
Do wypadku doszło na wysokości miejscowości Kopanino, dokładnie na 147. kilometrze autostrady A1. Fragment pomiędzy punktem poboru opłat w Nowej Wsi a węzłem Toruń Południe był w tamtym czasie objęty pracami drogowymi, co wymusiło zwężenie jezdni w kierunku Gdańska wyłącznie do jednego dostępnego pasa.
Kierowca pojazdu ciężarowego uderzył w tył samochodu osobowego. W wypadku jedna osoba została ranna.
Czytaj też: Śmierć na przejściu dla pieszych. Rowerzystka nie przeżyła zderzenia z autem!
Przymusowy postój pojazdów błyskawicznie przerodził się w potężny drogowy chaos. Zniecierpliwieni kierowcy utknęli w gigantycznym, dziesięciokilometrowym korku, który ciągnął się nieprzerwanie w stronę północnej części kraju.
Służby drogowe demontują bariery na A1. Nietypowa akcja ratunkowa
Szybko rosnący zator zmusił zarządcę drogi do wdrożenia awaryjnych procedur, dlatego służby postanowiły fizycznie usunąć elementy ochronne oddzielające nitki autostrady. Rozebranie barier między pasami w kierunku Łodzi i Gdańska pozwoliło uczestnikom ruchu na powolne, częściowe omijanie zablokowanego odcinka.
Działania ratunkowe i porządkowe trwały długie godziny, zanim drogowcom udało się skutecznie wznowić komunikację na północ. Obecnie kierowcy mają znów do dyspozycji jeden pas ruchu, czyli dokładnie ten sam tor jazdy, z którego korzystano jeszcze przed kolizją.
Czytaj też: Groza w Toruniu. Części auta wylądowały na chodniku. Ujawnili mroczne fakty
Uszkodzone w wypadku maszyny zepchnięto na skraj jezdni, gdzie czekają na przyjazd specjalistycznych lawet. Udrożnienie przejazdu nie zakończyło jednak w pełni problemów, a korek zmniejsza się w bardzo wolnym tempie, ponieważ do pechowego odcinka bezustannie zbliżają się kolejne auta jadące na wybrzeże.