– Jestem najszczęśliwszy na świecie, że udało się zebrać te 12 mln dla Maksa. Widzę, co się dzieje, więc ogłaszam kolejny cel. Potrzebujemy 3,5 mln dla chorego Adasia – powiedział PAP.
Łatwogang przyznał, że nie spodziewał się aż tak dużego zainteresowania akcją. Jak podkreślał, każda forma wsparcia ma znaczenie, a skala pomocy mocno go zaskoczyła.
Czytaj też: Łatwogang zebrał 12 milionów i nadal się nie zatrzymuje! Zdradził, co zrobi z nadwyżką pieniędzy
Influencer ma za sobą trudną noc i tylko krótkie przerwy na sen w samochodzie technicznym. Mimo zmęczenia kontynuuje jazdę i podkreśla, że ogromną motywację dają mu osoby towarzyszące na trasie oraz kibice czekający na poboczach.
Przejazd rozpoczął się w piątek po południu w Zakopanem. Celem akcji jest zebranie pieniędzy na terapię genową dla dzieci chorych na DMD. Początkowo influencer planował również powrót rowerem na południe kraju, jednak w trakcie trasy zrezygnował z tego pomysłu ze względu na stan zdrowia.
Poprzednia akcja charytatywna Łatwoganga zakończyła się zebraniem ponad 251 mln zł dla fundacji Cancer Fighters.