Latwogang znowu to zrobił! Uzbierał 12 milionów złotych
Łatwogang kolejny raz udowodnił, że razem dla się zdziałać cuda. Kryjący się pod tym pseudonimem warszawski influencer Piotr "Garkowski" Hancke (23 l.), pod koniec kwietnia zachwycił cały świat internetową akcją. W historycznej zbiórce uzbierał ponad 282 miliony złotych dla podopiecznych Fundacji Cander Fighters.
Chociaż miał zrobić sobie dłuższą przerwę, to kilka tygodni po zakończeniu akcji ruszył z kolejną. 21 maja zapowiedział, że wsiądzie na rower i przejedzie całą Polskę, by zebrać 12 milionów złotych na leczenie ośmioletniego Maksa. Chłopiec zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne'a. Jedyną szansą na zahamowanie rozwoju choroby jest nowoczesna terapia genowa w Stanach Zjednoczonych. Koszt leczenie wyceniono na 15 milionów złotych! Do ubiegłego piątku udało się zebrać zaledwie 3 miliony.
Dzięki gestowi Łatwoganga Maks będzie mógł wylecieć do USA, by podjąć ratujące życie leczenie. 23-latek w piątkowe popołudnie wyruszył na dwóch kółkach spod Giewontu w kierunki Gdańska. Nad polskie morze ma jeszcze kawałek do przejechania, ale już udało się osiągnąć cel zbiórki! W niedzielny poranek około godziny .... licznik pokazał 12 milionów złotych!
Zobacz również: Łatwogang jedzie rowerem przez Polskę, by ratować Maksa. Matka chłopca nie ukrywa wzruszenia
Łatwogang zdradził, co zrobi z nadwyżką pieniędzy
Podczas streamu Piotr Hancke powiedział, co zrobi z nadwyżką pieniędzy. Wyznał, że wiedzą już do kogo konkretnie trafią pieniądze. Youtuber nie ukrywa, że była to dla niego trudna decyzja, ponieważ "każde dziecko zasługuje na to leczenie i pieniądze".
Po uzbieraniu 12 milionów Łatwogang powiedział na streamie, że teraz zbierane są fundusze na 4-letniego Adasia. Chłopiec ma coraz mniej czasu do rozpoczęcia odpowiedniego leczenia. Jego rodzice zbierają pieniądze od trzech lat, a chłopiec jest na skraju kwalifikacji do terapii. Obecnie brakuje 3 milionów złotych.
Trasa nie jest łatwa, a przejechanie 700 kilometrów na rowerze to ogromny wysiłek dla organizmu. 23-latek ma za sobą kilka kryzysów i poważniejszych sytuacji. Jadąca za nim ekipa dba o ty, by w razie potrzeby od razu otrzymał pomoc. Podczas jednej z przerw został przebadany przez ratowników medycznych. W niedzielny poranek w rozmowie z Polską Agencją Prasową wyznał, że na za sobą krótki sen.
Musiałem sobie przysnąć. Postawiliśmy na krótki sen, żeby jak najszybciej dotrzeć - powiedział Piotr "Garkowski" Hancke.
Nie spodziewałem się, że wokół tego wszystkiego będzie aż taki szum, ale bardzo się z tego cieszę. Im więcej pomocy, tym lepiej. To pokazuje, jak wspaniałym narodem jesteśmy i jak bardzo chcemy pomagać – dodał.
Początkowo Łatwogang zakładał, że po uzbieraniu zakładanej kwoty, wróci rowerem z Gdańska do Zakopanego. Oglądający jego zmagania internauci apelowali, by zadbał o swoje zdrowie i po dodarciu do celu pozwolił sobie na dłuższą regenerację. W sobotnie popołudnie młody filantrop wyznał, że przez względy zdrowotne nie uda mu się pokonać drugi raz tej samej trasy.
Zobacz również: Gwiazdy ogoliły głowy dla ważnej sprawy! Metamorfozy, które chwytają za serce!