Spis treści
Tysiące niewykorzystanych miejsc w sanatoriach
W ubiegłym roku z wyjazdu do sanatorium zrezygnowało ponad 134 tysiące osób. To oznacza ogromne straty dla placówek oraz niewykorzystane miejsca, z których mogliby skorzystać inni pacjenci oczekujący w kolejce. Między innymi właśnie dlatego podczas sejmowego posiedzenia poświęconego lecznictwu uzdrowiskowemu przedstawiciele branży zaproponowali Ministerstwu Zdrowia zmiany, które mogą zaskoczyć niejednego kuracjusza. Jakie? O tym poniżej.
Polecany artykuł:
Obowiązkowe potwierdzenie wyjazdu
Jednym z pomysłów jest wprowadzenie obowiązku potwierdzania udziału w turnusie przed planowanym rozpoczęciem leczenia. Takie rozwiązanie miałoby pozwolić szybciej przekazywać wolne miejsca osobom z list rezerwowych. Ograniczyłoby to liczbę pustych miejsc i poprawiłoby wykorzystanie środków przeznaczanych na leczenie uzdrowiskowe.
Już nie Ciechocinek. Teraz to uzdrowisko zbiera laury!
Blokady na turnusy
Najwięcej emocji budzi propozycja wprowadzenia okresu karencji dla osób, które nie odwołają wyjazdu lub zrezygnują bez ważnego powodu. W praktyce mogłoby to oznaczać konieczność odczekania nawet 18 miesięcy przed możliwością ponownego skorzystania z leczenia uzdrowiskowego finansowanego przez NFZ. Taki "ban" miałby dotyczyć przede wszystkim przypadków nieuzasadnionej rezygnacji, które generują koszty i utrudniają organizację turnusów.
Kary finansowe dla kuracjuszy
W dyskusjach pojawiają się również propozycje obciążania pacjentów kosztami związanymi z niewykorzystanym miejscem. Już dziś niektóre placówki mogą naliczać opłaty za przedwczesne skrócenie pobytu, jeśli poniosły koszty związane z rezerwacją miejsca dla kuracjusza.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Najlepsze sanatoria w Polsce. Turnus tutaj to luksus
Zmiany w sanatoriach? Propozycje mogą stać się rzeczywistością
Warto podkreślić, że omawiane rozwiązania nie są jeszcze obowiązującym prawem. To propozycje zgłaszane przez przedstawicieli sektora uzdrowiskowego podczas rozmów z resortem zdrowia. Ostateczny kształt ewentualnych zmian będzie zależał od decyzji Ministerstwa Zdrowia i NFZ.