Sędzia wypadł z samochodu z trzema promilami i... wciąż ma KLAWE życie!

2020-03-28 12:11 KORZ

7.258,86 zł brutto - takie obecnie przysługuje wynagrodzenie sędziemu Jerzemu R. Nie podajemy jego pełnego nazwiska, ponieważ ma on postawione prokuratorskie zarzuty. Przedstawiciel prawa miał spowodować kolizję prowadząc samochód pod wpływem allkoholu. Mimo to będzie dostawał 60 procent przysługującego mu wynagrodzenia, tak długo, aż nie zakończy się jego proces przed sądem.

Policja i prokuratura jest pewna, że włocławski sędzia Jerzy R. (62 l.), przewodniczący wydziału gospodarczego Sądu Rejonowego we Włocławku  jechał po pijaku. Jego rajd, zakończył się na znaku drogowym. W jego krwi miało buzować wtedy blisko 3 promile alkoholu.

Prokuratura Generalna za zgodą Sądu postawiła sędziemu zarzuty jazdy po pijaku. Sędziemu grozi za to do dwóch lat więzienia. Sędzia został zawieszony. Nie musi jednak nic robić. - Uprzejmie informuję, że obecnie sędzia pobiera 60 % przysługującego mu wynagrodzenia zasadniczego, w V stawce zaszeregowania tj. kwotę 7.258,86 zł brutto – informuje Arkadiusz Rożej, kierownik oddziału administracyjnego Sądu Rejonowego we Włocławku.

Zobacz także: Sędzia z ponad trzema promilami za kółkiem. Jest akt oskarżenia przeciwko Małgorzacie M.-N.

Sędzia takie wynagrodzenie będzie dostawał do prawomocnego wyroku. Kiedy to nastąpi - nie wiadomo. Proces może toczyć się bowiem kilka dobrych lat. Tym bardziej, że sędzia... nie przyznaje się do winy. - To wszystko pomówienia – mówi w rozmowie z naszymi dziennikarzami  - Po tym jak otarłem samochód zdenerwowałem się. Zadzwoniłem do żony i wtedy dopiero napiłem się alkoholu. Piłem wiśniówkę 30 procentową – tłumaczy sędzia Jerzy R.