TŻ Ostrovia - Apator Toruń: Wielkie emocje w meczu na błocie. Pierwsza porażka Aniołów [WYNIKI, RELACJA]

2020-09-05 18:28 Konrad Marzec
Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski - eWinner Apator Toruń, zdjęcie z meczu
Autor: Róża Koźlikowska - @FotRose Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski - eWinner Apator Toruń, zdjęcie z meczu

Najciekawszym spotkaniem 10. kolejki eWinner 1. Ligi Żużlowej miała być konfrontacja Arged Malesa TŻ Ostrovii Ostrów Wielkopolski z eWinner Apatorem Toruń. Anioły liczyły na dziesiąte zwycięstwo w sezonie 2020, z kolei podopieczni Mariusza Staszewskiego chcieli przełamać znakomitą serię faworyta. Relacja, wyniki i zdjęcia z tego meczu w poniższym artykule.

Ostrovia - Apator, relacja z meczu

W pierwszym spotkaniu obu ekip, Anioły rozgromiły Ostrovię aż 63:27. Ta porażka podziałała jednak na ekipę Mariusza Staszewskiego jak płachta na byka. Od tamtej pory ekipa z województwa wielkopolskiego spisuje się bardzo dobrze i liczy się w walce o czołową czwórkę. Na własnym torze ostrowianie rzeczywiście idą po ostro po swoje, bo przed konfrontacją z faworyzowanym Apatorem ich obiekt pozostawał niezdobytą twierdza. Tomasz Bajerski i jego drużyna chcieli to zmienić.

Przed meczem nad obiektem Ostrovii przeszła konkretna ulewa, ale mimo to udało się rozpocząć spotkanie o 16:30. Od pierwszych biegów przewagę budowali zawodnicy Apatora. Bardzo dobrze wyglądał Tobiasz Musielak, który po trzech startach miał na koncie 7 punktów. 

Ostrovia ambitnie walczyła z hegemonem z Torunia. W biegu numer sześć junior Sebastian Szostak po ładnej walce pokonał Jacka Holdera, co bardzo przypadło do gustu fanów gospodarzy. 

Przy stanie 28:20 dla Aniołów mecz został przerwany z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Arbiter Tomasz Fiałkowski uznał, że zawody mogą być kontynuowane. Po przerwie Jack Holder przywiózł ważną trójkę, która przy wcześniejszym wykluczeniu jego brata dała gościom remis. 

Po 10. biegu gospodarze odrobili większość strat. Wszystko za sprawą kapitalnej postawy Jonasa Jeppesena i skutecznej jazdy Adriana Cyfera, który pokonał Adriana Miedzińskiego. 

Duńczyk był fantastycznym jokerem w talii Mariusza Staszewskiego. Wygrał trzy biegi z rzędu, a kibice gospodarzy uwierzyli w wielki sukces. Po 13. biegach był remis 39:39.

W końcówce Jeppesen zanotował kolejne dwa zwycięstwa. Punkcik dołożył Adrian Cyfer i sensacja stała się faktem! Nawet kontrowersyjne wykluczenie Nikolaia Klindta nie odebrało gospodarzom spektakularnego trimfu. Torunianie przegrali pierwszy raz w tym sezonie. Na alarm jeszcze nikt nie bije, ale z pewnością trener Tomasz Bajerski ma o czym myśleć. 

eWinner Apator Toruń - 44

1. Jack Holder - 6+1 (2*,1,3,0)

2. Chris Holder - 10 (3,3,w,2,2)

3. Wiktor Kułakow - 8+2 (3,1,1*,1*,2)

4. Tobiasz Musielak - 9 (2,3,2,1,1)

5. Adrian Miedziński - 6 (1,2,1,2,0)

6. Kamil Marciniec - 1 (1,0,0)

7. Igor Kopeć-Sobczyński - 4+1 (3,0,1*)

8. Jakub Janik - NS

Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski - 46

9. Grzegorz Walasek - 5+1 (0,1,2,2*,-)

10. Tomasz Gapiński - 7 (3,3,1,0,-)

11. Adrian Cyfer - 6+1 (1,2,2*,-,1)

12. Rafał Okoniewski - 0 (0,0,-,-,)

13. Nicolai Klindt - 8 (2,0,3,3,w)

14. Jakub Krawczyk - 1 (0,1,0)

15. Sebastian Szostak - 4 (2,2,0)

16. Jonas Jeppesen - 15 (3,3,3,3,3)

Panorama Torunia - jeden z 7 cudów Polski