Był schorowany, ale opiekował się mamą. Andrzej został brutalnie zamordowany. Sprawca poszedł krok dalej

2026-01-13 10:50

Andrzej (+55 l.) był schorowany. Mimo to opiekował się i dbał o swoją matkę. Ta nie zna tych ludzi, którzy teraz są oskarżeni przez toruńską prokuraturę. Jeden z nich - Dariusz M (51 l.) miał zabić jej syna. Drugi - Krzysztof W. (46 l.) miał zacierać ślady. Pierwszemu grozi dożywocie, drugiemu do pięciu lat pozbawienia wolności. Nasi dziennikarze rozmawiali z mamą ofiary na korytarzu Sądu Okręgowego w Toruniu.

  • Ta wstrząsająca sprawa miała swój początek 1 marca 2025 roku. To właśnie wtedy na brukowanej drodze pod Toruniem (odcinek Turzno - Grębocin) kierowcy zauważyli leżące ciało.
  • Okazało się, że to nie był wypadek, a zabójstwo i próba upozorowania tragedii na drodze. Reporter "Super Expressu" ustalił szczegóły i rozmawiał z matką ofiary.
  • W tej sprawie jest dwóch oskarżonych. Szczegóły opisujemy poniżej.

Zabili Andrzeja i upozorowali wypadek? Dramat pod Toruniem

- Ja nie znam tych mężczyzn, którzy mieli go zabić. Andrzej to dobry syn i człowiek był. Opiekował się mną. Ja mam już 88 lat - mówi nam mama zamordowanego Andrzeja. - Ja chcę poznać prawdę - dodaje w rozmowie z "Super Expressem". Starowinka słabo słyszy. Ma założony aparat. - Brat sam był schorowany, a o mamę dbał. Ja chcę sprawiedliwego wyroku - mówi nam jego siostra. Nasz reporter rozmawiał z kobietami w Sądzie Okręgowym w Toruniu.

Wszystko zaczęło się 1 marca 2025 roku. Tamtego feralnego dnia, na brukowanej drodze Turzno - Grębocin kierowcy dokonali strasznego odkrycia. Na początku wszystko wskazywało, że to może być ofiara wypadku. Jednak po oględzinach śledczy doszli do wniosku, że mają do czynienia z zabójstwem, a zwłoki zostały podrzucone celem upozorowania wypadku. Biegli uznali, że powodem śmierci były liczne ciosy zadane prawdopodobne kijem bejsbolowym w głowę i klatkę piersiową.

Dariusz zabił, Krzysztof pomagał ukryć?

Policjanci szybko wytypowali podejrzanych i zatrzymali dwóch mężczyzn - Dariusza M. i Krzysztofa W. Prokurator pierwszego z mężczyzn oskarżył o zabójstwo, a Krzysztofa W. o nieudzielenie pomocy i pomoc w zacieraniu śladów. Dariusz M., został doprowadzony na salę rozpraw, ale proces nie rozpoczął się zgodnie z planem. Do sądu nie dotarł bowiem Krzysztof W., który za to co zrobił, odpowiada z wolnej stopy. Do sprawy będziemy wracać w "Super Expressie".

Czytaj więcej o sprawie: Wstrząsający mord pod Toruniem. Andrzej bawił się na imprezie. Chwilę później już nie żył

Jeżeli byliście świadkami wypadku bądź niepokojącego zdarzenia w regionie - pożaru, stłuczki itd., dajcie nam znać! Ostrzeżemy innych i ułatwimy komunikację. Zapraszamy również w razie jakichkolwiek problemów/pytań. Czekamy na naszym profilu na Facebooku oraz na mailu - [email protected].

Super Express Google News
Pokój Zbrodni - Paulina Zabita na Malcie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki