Spis treści
Niebezpieczne manewry na torach
Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu, tuż po godzinie 7:00. 66‑letni kierowca autobusu szkolnego, jadącego po dzieci, zignorował sygnalizację i wjechał na przejazd kolejowy w chwili, gdy rogatki zaczęły się już opuszczać. Zamiast natychmiast zjechać z torowiska, mężczyzna zaczął wykonywać tam manewry, blokując przejazd.
Według policji sytuacja była skrajnie niebezpieczna. Kilkanaście sekund później za autobusem przejechał pociąg pospieszny. Gdyby kierowca spóźnił się choć o moment, mogłoby dojść do tragedii z udziałem wielu osób.
Polecany artykuł:
Kierowca tłumaczył się pośpiechem
Po otwarciu szlabanów kierowca odjechał, ale mundurowi szybko ustalili jego tożsamość. 66‑latek z Wąbrzeźna tłumaczył swoje zachowanie pośpiechem i oślepieniem przez słońce. W chwili zdarzenia nie przewoził jeszcze dzieci, co jednak – jak podkreśla policja – nie zmienia faktu, że naraził siebie i innych na ogromne niebezpieczeństwo.
Za rażące naruszenie przepisów został ukarany mandatem w wysokości 2000 zł oraz 15 punktami karnymi.
Policja apeluje: w sytuacji zagrożenia wyłam szlaban
Funkcjonariusze przypominają, że rogatki na przejazdach kolejowych są skonstruowane tak, by w razie potrzeby można je było łatwo wyłamać. To rozwiązanie ma ratować życie – koszt naprawy to zaledwie kilkanaście złotych, a umożliwia natychmiastowy wyjazd z torowiska.
„W sytuacji kryzysowej wyłam szlaban. To nic nie kosztuje w porównaniu z ceną zdrowia i życia”
– podkreślają policjanci.