Zapalony wędkarz chciał zabić żonę. Opisał, co zrobił tego poranka

2026-04-20 15:49

Wracamy do sprawy dramatu, który rozegrał się w "kwadracie" przy ul. Łyskowskiego w Toruniu. Sławomir P. (54 l.), po tym jak wyszedł ze szpitala psychiatrycznego na własną prośbę, wbił w ciało swojej żony Agnieszki (47 l.) ostrze noża. Zrobił to trzy razy. Kobieta walczy o życie w jednym z toruńskich szpitali. Prokuratura sprawcy brutalnego ataku postawiła zarzut usiłowania zabójstwa. Grozi mu nawet dożywocie. Sąd Rejonowy w Toruniu postanowił o jego tymczasowym aresztowaniu.

Zaatakował swoją żonę nożem. Podejrzany za kratkami

- 17 kwietnia  prokuratura przedstawiała zarzut usiłowania zabójstwa żony Sławomirowie P. - mówił "Super Expressowi" prokurator Rafał Ruta, naczelnik I wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Toruniu, zstępujący rzecznika prasowego. - Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czyny i złożył wyjaśnienia. Dla dobra postępowania nie będziemy udzielać informacji o ich treści. Prokurator wystąpi do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do naszego wniosku i zastosował areszt do dnia 16 lipca - dodaje prokurator Ruta.

Zobacz więcej na ten temat: Nożownik zaatakował Agnieszkę w zakładzie krawieckim. Ważny moment widać na nagraniu!

Co się stało z zapalonym wędkarzem? "Podejrzewał o zdradę"

Zapalony wędkarz Sławomir P., dwa tygodnie temu sam się zgłosił do szpitala psychiatrycznego na toruńskich Bielanach. Miał mówić lekarzom, że ma myśli samobójcze bo żona go zdradza. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, mężczyzna na własne żądanie opuścił szpital 14 kwietnia.

Dzień później (15 kwietnia 2026 r.), około godziny 9 rano, Sławomir P. wszedł do zakładu usługowego na toruńskim osiedlu Rubinkowo. Ten lokal znajduje się na pierwszym piętrze tzw. "kwadratu", przy ulicy Łyskowskiego. Tam Sławomir P, zadał swojej żonie trzy ciosy w brzuch. Ranna kobieta uciekła do zakładu fryzjerskiego. Ktoś zadzwonił po policję i po pogotowie. Mężczyzna zabarykadował się w zakładzie krawieckim, gdzie pracuje jego żona. Sprawca wbił sobie nóż w klatkę piersiową, próbował podciąć też sobie żyły. W końcu został obezwładniony przez Grupę Szybkiego Reagowania. - On się wyliże - przekonywał nas jeden z toruńskich policjantów - Stan kobiety jest bardzo ciężki. Była operowana. Leży na OIOM-ie - mówił pod koniec tygodnia funkcjonariusz, z którym rozmawiał dziennikarz "SE".

Jak nam udało się ustalić, do tej pory policja nigdy nie zajmowała się tą rodziną. Nie było Niebieskiej Karty .Teraz Sławomirowi P, za to co zrobił, grozi nawet dożywocie. Stan jego żony jest ciężki. On sam podczas przesłuchania przyznał się do winy. Do sprawy będziemy wracać w naszym serwisie.

Galeria ze zdjęciami: Wbił nóż w brzuch żony, bo podejrzewał ją o zdradę. To tutaj rozegrał się dramat!

Atak nożownika na toruńskim Rubinkowie. Ranny mężczyzna przetransportowany do szpitala FB

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki