PRES Grupa Deweloperska Toruń - Abramczyk Polonia Bydgoszcz 43:47
PRES Grupa Deweloperska Toruń - 43
- 9. Tobiasz Musielak - 7+2 (1,2*,3,0,1*)
- 10. Robert Lambert - 10+1 (2,3,2*,3)
- 11. Norick Bloedorn - 6 (0,3,0,3)
- 12. Jan Kvech - 8+1 (2*,1,2,1,2)
- 13. Emil Sajfutdinow - 6 (3,3,-,-)
- 14. Bartosz Derek - 1 (0,d,1,0)
- 15. Mikołaj Duchiński - 4 (3,0,1,0)
- 16. Jan Heleniak - 0 (0,0)
Abramczyk Polonia Bydgoszcz - 47
- 1. Szymon Woźniak - 6+2 (3,1*,0,2*)
- 2. Krzysztof Buczkowski - 5 (0,2,1,2)
- 3. Kai Huckenbeck - 2+1 (2*,w,-,-,-)
- 4. Wiktor Przyjemski - 10+2 (1,2,2*,3,2*)
- 5. Aleksandr Łoktajew - 6+1 (1,1,3,1*)
- 6. Maksymilian Pawełczak - 9 (2,3,1,3)
- 7. Kacper Andrzejewska - 1+1 (1*,0,u,0)
- 8. Tom Brennan - 8 (3,2,3)
Bieg po biegu:
- 1. (59,94) Woźniak, Huckenbeck, Musielak, Bloedorn - 1:5 - (1:5)
- 2. (60,35) Duchiński, Pawełczak, Andrzejewski, Derek - 3:3 - (4:8)
- 3. (59,91) Sajfutdinow, Kvech, Łoktajew, Buczkowski - 5:1 - (9:9)
- 4. (60,12) Pawełczak, Lambert, Przyjemski, Derek (d) - 2:4 - (11:13)
- 5. (59,44) Bloedorn, Przyjemski, Kvech, Huckenbeck (w) - 4:2 - (15:15)
- 6. (58,94) Sajfutdinow, Buczkowski, Woźniak, Duchiński - 3:3 - (18:18)
- 7. (59,03) Lambert, Musielak, Łoktajew, Andrzejewski - 5:1 - (23:19)
- 8. (60,19) Brennan, Przyjemski, Derek, Heleniak - 1:5 - (24:24)
- 9. (59,66) Musielak, Lambert, Buczkowski, Woźniak - 5:1 - (29:25)
- 10. (60,50) Łoktajew, Kvech, Pawełczak, Bloedorn - 2:4 - (31:29)
- 11. (59,47) Przyjemski, Woźniak, Kvech, Musielak - 1:5 - (32:34)
- 12. (59,90) Bloedorn, Buczkowski, Duchiński, Andrzejewski (u) - 4:2 - (36:36)
- 13. (59,31) Lambert, Brennan, Łoktajew, Heleniak - 3:3 - (39:39)
- 14. (60,25) Pawełczak, Kvech, Musielak, Andrzejewski - 3:3 - (42:42)
- 15. (60,60) Brennan, Przyjemski, Duchiński, Derek - 1:5 - (43:47)
Szczegółowa relacja z meczu Apator - Polonia w ramach pożegnania Adriana Miedzińskiego znajduje się poniżej. Tymczasem zapraszamy do obejrzenia galerii ze zdjęciami kibiców i zawodników. Autorem fotografii jest Piotr Lampkowski z Super Expressu.
Żużel: Apator i Polonia pożegnały Adriana Miedzińskiego
- Adrian, to co zrobiłeś dla żużla jest nieocenione - mówił w trakcie zawodów prezydent Torunia Paweł Gulewski. Po wyścigu nr 7 Adrian Miedziński wyjechał na tor po raz ostatni (wideo znajduje się pod artykułem). Na trybunach było widać, ile "Miedziak" zrobił dla toruńskiego żużla. Był m.in. w drużynie z 2008 roku, która sięgała po DMP. W 2013 roku, jako "dzika karta" wygrał turniej Grand Prix na Motoarenie. Wielu kibiców przyszło pożegnać wychowanka Apatora. Nie zabrakło owacji, wzruszeń i głośnego skandowania nazwiska 40-latka. Adrian Miedziński wspominał tego dnia m.in. trenera Jana Ząbika i starty w parze z jego synem, Karolem.
- Wrażenia można powiedzieć nie do opisania, bo człowiek zdaje sobie sprawę, że ten czas niestety leci tak szybko. Ja pamiętam jak rozpoczynałem karierę żużlową, a to już jest koniec. Na pewno bardzo miłym doznaniem było po raz ostatni zaprezentować się kibicom na torze w Toruniu. Jeden trening odbyłem w tym roku. To było w poniedziałek, po dwóch latach, więc uśmiech był można powiedzieć od ucha do ucha. Endorfiny pozytywne, trudno to opisać słowami - podkreślił Adrian Miedziński, z którym rozmawialiśmy tuż po zawodach.
- Był oczywiście świetnym zawodnikiem. Kibice przygotowali transparent, ponad 2000 punktów dla Apatora - tego nie robi byle kto. To naprawdę trzeba dobrze jeździć, żeby robić takie punkty. Fajny chłopak, ale czasami trzeba znaleźć odpowiedni moment na zakończenie kariery. Adrian kończy u siebie, jest cały i zdrowy. Myślę, że jest z tego powodu bardzo szczęśliwy. Przyszło wielu kibiców, dostał oklaski, to były fajne obrazki - powiedział "Super Expressowi" trener Piotr Baron.
Jeśli chodzi o walkę na torze, minimalnie wygrali przyjezdni. Znakomicie wypadły młode gwiazdy - Wiktor Przyjemski i Maksymilian Pawełczak. Fanom z Bydgoszczy zabiły mocniej serca po upadku Kaia Huckenbecka. Niemiec zapoznał się z nawierzchnią w pierwszych fragmentach wyścigu nr 5. Trener Dariusz Śledź powiedział "Super Expressowi", że jego zawodnik udał się na badania.
W zespole PRES Toruń gościnnie startowali lubiani w grodzie Kopernika Tobiasz Musielak i Jan Kvech. Dwa efektowne zwycięstwa zapisał przy swoim nazwisku Emil Sajfutdinow, a później oddał starty młodszym kolegom. Dobre występy słabszymi przeplatał nowy nabytek, Norick Bloedorn.
Polecany artykuł: