BETARD SPARTA WROCŁAW - PRES GRUPA DEWELOPERSKA TORUŃ 44:46
PRES Grupa Deweloperska Toruń - 46
- 1. Patryk Dudek - 4+1 (1*,1,2,0,-)
- 2. Robert Lambert - 11+1 (1,3,1*,3,3)
- 3. Norick Bloedorn - 6 (2,1,1,2)
- 4. Mikkel Michelsen - 7 (1,0,3,2,1)
- 5. Emil Sajfutdinow - 8+1 (3,2,2,1*,0)
- 6. Antoni Kawczyński - 7+1 (3,3,1*,0)
- 7. Mikołaj Duchiński - 3+1 (1,0,2*)
- 8. Bartosz Derek - NS
Betard Sparta Wrocław - 44
- 9. Artiom Łaguta - 16+1 (3,3,3,3,3,1*)
- 10. Maciej Janowski - 3 (2,1,0,0)
- 11. Nikodem Mikołajczyk - NS (-,-,-,-)
- 12. Daniel Bewley - 8+2 (0,2*,3,1,2*)
- 13. Brady Kurtz - 14 (2,2,2,3,3,2)
- 14. Mikkel Andersen - 3 (2,0,0,1)
- 15. Marcel Kowolik - 0 (0,0,0,0,0)
Bieg po biegu:
- 1. (63,01) Łaguta, Bloedorn, Dudek, Kowolik - 3:3
- 2. (63,42) Kawczyński, Andersen, Duchiński, Kowolik - 2:4 (5:7)
- 3. (62,37) Sajfutdinow, Kurtz, Lambert, Bewley - 2:4 (7:11)
- 4. (62,41) Kawczyński, Janowski, Michelsen, Andersen - 2:4 (9:15)
- 5. (62,86) Łaguta, Bewley, Bloedorn, Michelsen - 5:1 (14:16)
- 6. (62,23) Lambert, Kurtz, Dudek, Kowolik - 2:4 (16:20)
- 7. (62,15) Łaguta, Sajfutdinow, Janowski, Duchiński - 4:2 (20:22)
- 8. (63,30) Michelsen, Kurtz, Bloedorn, Andersen - 2:4 (22:26)
- 9. (62,48) Łaguta, Dudek, Lambert, Janowski - 3:3 (25:29)
- 10. (62,83) Bewley, Sajfutdinow, Kawczyński, Kowolik - 3:3 (28:32)
- 11. (62,89) Łaguta, Michelsen, Bewley, Dudek - 4:2 (32:34)
- 12. (63,69) Lambert, Duchiński, Andersen, Kowolik - 1:5 (33:39)
- 13. (62,22) Kurtz, Bloedorn, Sajfutdinow, Janowski - 3:3 (36:42)
- 14. (62,55) Kurtz, Bewley, Michelsen, Kawczyński - 5:1 (41:43)
- 15. (63,13) Lambert, Kurtz, Łaguta, Sajfutdinow - 3:3 (44:46)
- Sędzia: Krzysztof Meyze
- Wynik pierwszego meczu: 55:35 dla PRES Toruń, zwycięzca dwumeczu: PRES Toruń
Żużel: PRES Grupa Deweloperska Toruń mistrzem Polski! Nie było cudu we Wrocławiu
Takie mecze śledzi cały żużlowy świat. Nadszedł czas na najważniejsze rozstrzygnięcie w PGE Ekstralidze. Choć po pierwszym starciu toruńsko-wrocławskim, część środowiska żużlowego oceniła, że jest po wszystkim, to w obozach Betard Sparty Wrocław i PRES Grupa Deweloperska Toruń panowały inne nastroje. Podopieczni Piotra Protasiewicza wierzyli w heroiczne odwrócenie losów rywalizacji, a goście starali się zachować koncentrację. - Musimy jechać po zwycięstwo, a nie obronę przewagi - wskazywał Piotr Baron.
Dopiero w niedzielę wyjaśniła się sprawa występu w meczu Bartłomieja Kowalskiego. Zawodnik do lat 24 Betard Sparty opuścił dotychczasowe spotkania fazy play-off z powodu kontuzji.
- Cały czas mam nadzieję i robię wszystko razem ze sztabem medycznym całej Sparty. Robię wszystko, żeby jak najszybciej wrócić i cały czas mamy nadzieję, że jeszcze uda mi się w tym rewanżu wystartować - mówił Kowalski w rozmowie z Radiem ESKA.
Ostatecznie 24-latek nie wygrał z kontuzją i pod numerem 11 zobaczyliśmy Nikodema Mikołajczyka. Już w pierwszym wyścigu zastąpił go Marcel Kowolik. Dla juniora gospodarzy pierwsza seria była całkowicie do zapomnienia. Kowolik zaliczył dwa zera.
Był to pewnego rodzaju symbol tego, co działo się ze "Spartanami". Po inauguracyjnym triumfie Artioma Łaguty, kolejne trzy wyścigi to seria zwycięstw gości w stosunku 4:2. Bohaterem przyjezdnych był Antoni Kawczyński. Junior najpierw wygrał wyścig młodzieżowych, a później w imponującym stylu odjechał Maciejowi Janowskiemu. Najciekawszy dla neutralnych kibiców był wyścig nr 3, gdzie Emil Sajfutdinow poradził sobie z Brady'm Kurtzem, a mistrz świata Robert Lambert przedarł się na trzecią pozycję.
W drugiej serii do gry powrócili gospodarze. Udana rezerwa taktyczna i start Artioma Łaguty sprawiły, że Wrocławianie zniwelowali stratę do dwóch punktów. Cóż jednak z tego, skoro chwilę później Lambert nie dał się złapać Brady'emu Kurtzowi, a Emil Sajfutdinow ograł na dystansie Macieja Janowskiego. Po 7 wyścigach mieliśmy 22:20 na korzyść "Aniołów" i obrońcy tytułu byli bardzo blisko sukcesu.
Już po wyścigu nr 10 wiedzieliśmy, że "Anioły" dokonały czegoś historycznego! Remis przywieziony przez duet Sajfutdinow - Kawczyński dał wynik 32:28. Gospodarze stracili matematyczne szanse na odrobienie strat! PRES Grupa Deweloperska Toruń mistrzem Polski! To szósty tytuł w historii klubu z grodu Kopernika i pierwsza obrona mistrzostwa.
W końcówce na torze we Wrocławiu błyszczał Brady Kurtz. Australijczyk robił to, czego Piotr Protasiewicz oczekiwał do niego od początku dwumeczu. Niestety dla kibiców z Dolnego Śląska, brązowy medalista SGP pokazał swoją najlepszą wersję dopiero wtedy, gdy sprawa mistrzostwa była już rozstrzygnięta. Nawet niezły finisz nie pomógł Wrocławianom w wygraniu tego meczu. W finałowej gonitwie klasę mistrza świata pokazał Robert Lambert, który odparł ataki bardzo szybkiego Kurtza. Triumf mistrza świata oznaczał wynik 44:46!
Drużyna Piotra Barona dokonała spektakularnej rzeczy i wygrała wszystkie mecze w fazie play-off. Torunianie w spektakularnym stylu zapewnili sobie kolejne złote medale. "Spartanie" muszą przełknąć gorzką pigułkę. Konstelacja gwiazd w składzie nie przyniosła upragnionego mistrzostwa, na które kibice Wrocławia czekają już 5 lat. Kolejna okazja w sezonie 2027.