7-latka zginęła w płomieniach. Jest pierwszy trop w śledztwie

2026-06-26 16:56

Śledczy ze Starogardu Gdańskiego wyjaśniają dokładne powody pożaru w miejscowości Czarna Woda. W płomieniach zginęło 7-letnie dziecko. Prokuratura ujawniła dotychczasowe ustalenia i podała prawdopodobną przyczynę tego dramatu.

Śledczy ze Starogardu Gdańskiego badają szczegóły dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się 25 czerwca w miejscowości Czarna Woda. W płomieniach życie straciło zaledwie 7-letnie dziecko, dlatego postępowanie dotyczy nieumyślnego doprowadzenia do śmiertelnego w skutkach pożaru. Zdarzenie to głęboko wstrząsnęło lokalną społecznością.

W toku postępowania ustalono, że w domu przy ulicy Mickiewicza w Czarnej Wodzie zamieszkiwało małżeństwo wraz z trójką małoletnich dzieci. W czasie zdarzenia w domu przebywała matka wraz z dziećmi. W pewnym momencie kobieta zauważyła ogień w pokoju dziecięcym na parterze domu i poleciła synom natychmiastowe opuszczenie budynku – przekazała prokurator Wioletta Noch.

Przedstawicielka gdańskiej Prokuratury Okręgowej, Wioletta Noch, przekazała, że w momencie wybuchu ognia na posesji przy ulicy Mickiewicza przebywała tylko kobieta ze swoimi pociechami. Mężczyzna będący głową rodziny znajdował się w tym dramatycznym czasie poza miejscem zamieszkania.

Zrozpaczona kobieta podjęła rozpaczliwą, ale niestety ostatecznie bezskuteczną próbę uratowania swojego dziecka. Chciała za wszelką cenę wejść do pomieszczenia ogarniętego bezlitosnym żywiołem, w którym uwięziona była jej córeczka.

Sama próbowała dotrzeć do pomieszczenia, gdzie znajdowała się jej córka, jednak z uwagi na ogień i silne zadymienie nie zdołała dotrzeć do pokoju dziewczynki. Kobieta niezwłocznie zaalarmowała straż pożarną – dodała rzeczniczka prokuratury.

Ratownicy walczący z ogniem odkryli w zgliszczach zwłoki siedmiolatki, natomiast reszta przebywających w budynku osób uniknęła fizycznych obrażeń. Od razu po ugaszeniu płomieni wezwano specjalistę z dziedziny pożarnictwa, aby dokładnie zabezpieczył ślady i ocenił sytuację.

Wstępnie biegły wskazał, że przyczyną pożaru mogła być elektronika znajdująca się w domu – poinformowała Wioletta Noch.

Dzień po tragedii, 26 czerwca, lekarze medycyny sądowej wykonali autopsję ciała zmarłej dziewczynki. Śledczy liczą, że szczegółowe wyniki badań pomogą jednoznacznie rozstrzygnąć, co ostatecznie doprowadziło do tego pożaru oraz samego zgonu dziecka.

Funkcjonariusze pracujący nad sprawą mają w planach wdrożenie kolejnych kroków, aby rzetelnie odtworzyć przebieg tych niezwykle dramatycznych godzin.

Aktualnie planowane jest prowadzenie dalszych czynności dochodzeniowych, w szczególności przesłuchanie kolejnych świadków, zabezpieczenie ewentualnych zapisów monitoringu oraz uzyskanie opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej i pożarnictwa – przekazała Wioletta Noch.

Celem całego dochodzenia jest zebranie pełnego materiału dowodowego i odpowiedź na wszelkie pytania w sprawie zdarzenia. Dramat ten wyjątkowo mocno wstrząsnął lokalną społecznością zamieszkującą niewielką Czarną Wodę.

Policjant uratował z pożaru 17 osób, został ciężko ranny

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki