Koniec procesu Magdaleny Adamowicz. Miała ukryć fortunę

2022-05-24 12:57
Magdalena Adamowicz
Autor: Marcin Gadomski Magdalena Adamowicz

Przed Sądem Rejonowym w Gdańsku, zakończył się we wtorek proces Magdaleny Adamowicz. Wdowa po prezydencie Gdańska oskarżona jest o błędne rozliczenie podatku za najem mieszkań i ukrywanie dochodów. Zdaniem prokuratury eurodeputowana Koalicji Obywatelskiej zataiła około 400 tysięcy złotych dochodu. Wyrok poznamy na początku czerwca.

Prokuratura Krajowa oskarżyła Magdalenę Adamowicz o dwa czyny karnoskarbowe. Przestępstwa miały polegać na nieujawnieniu w zeznaniach podatkowych za lata 2011-2012 dochodów w łącznej kwocie 400 tysięcy złotych. Pieniądze te pochodziły z najmu mieszkań. 

– Materiał dowodowy wyraźnie wskazuje na to, że Magdalena Adamowicz była bardzo zaangażowana i ściśle współpracowała z drugim z małżonków. Kwestie finansowe skupiały jej uwagę, w związku z czym nie można mówić o żadnej pomyłce, błędzie czy innym nieporozumieniu, które miałoby spowodować nieprawidłowości podatkowe. Mamy do czynienia z wysoką społeczną szkodliwością czynu, bo mamy do czynienia z osobą publiczną, która powinna mieć doskonałą znajomość konsekwencji swoich czynów. Kara powinna być więc dotkliwa, tym bardziej, że oskarżona nie wyraziła też skruchy – mówi prokurator Robert Kaczor z Prokuratury Krajowej. 

Adamowicz przed sądem

We wtorek odbyły się mowy końcowe. Prokuratura za popełnione przestępstwa żąda 300 tysięcy złotych grzywny dla Magdaleny Adamowicz, której obrońcy chcą uniewinnienia. Oskarżonej nie było na sali rozpraw. Wyrok zapadnie 1 czerwca o godzinie 12.

Sonda
Czy sądy w Polsce wydają sprawiedliwe wyroki?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE