Spis treści
Prognoza pogody 4-10 maja 2026. Front atmosferyczny przyniesie deszcz
Początek nowego tygodnia zapowiada się jeszcze stosunkowo łagodnie, jednak będzie to jedynie cisza przed burzą. W poniedziałek, 4 maja, deszcz zaznaczy swoją obecność głównie w północnych i zachodnich regionach Polski. Opady nie obejmą całego kraju, ale lokalnie będą odczuwalne, w szczególności na Pomorzu, gdzie prognozy wskazują na wartości rzędu 4–5 mm.
Gwałtowna zmiana aury nastąpi jednak dzień później. We wtorek, 5 maja, nad terytorium Polski zacznie przemieszczać się strefa opadów niesiona przez aktywny front atmosferyczny. Najsilniejsze deszcze uderzą w zachodnią część państwa, zwłaszcza na obszarze ciągnącym się od Dolnego Śląska, poprzez Ziemię Lubuską, aż po Pomorze Zachodnie. Na tych terenach przewidywane sumy opadów mogą wynieść od 8 do 14 mm.
Gdzie uderzy deszcz we wtorek 5 maja? Zachód w centrum uwagi
Wtorek stanie się dniem wyraźnego pogorszenia pogody. Analizując mapy udostępnione przez IMGW-PIB, można dostrzec, że najwyższe wartości opadów wystąpią na zachodzie oraz północnym zachodzie Polski. W województwie zachodniopomorskim oraz wzdłuż zachodniej granicy może spaść od 8 do 14 mm wody, a w niektórych miejscach deszcz będzie padał nieprzerwanie przez dłuższy czas.
Mniej intensywne, punktowe opady przewidziano również dla północno-wschodnich krańców Polski, gdzie wskaźniki mogą osiągnąć od 4 do 6,5 mm. Centralna i południowa część kraju początkowo pozostanie spokojniejsza, jednak to tylko chwilowe wytchnienie. Z czasem front deszczowy przesunie się w głąb państwa, by w środę zaatakować znacznie większe terytorium.
Prognoza IMGW na środę 6 maja. Opady obejmą całą Polskę
Środa, 6 maja, zapisze się jako jeden z najbardziej deszczowych dni w nadchodzącym tygodniu. Front opadowy rozciągnie się nad znaczną częścią Polski, począwszy od zachodu, poprzez centrum, aż po północne i wschodnie regiony. Największe ilości wody mają spaść w centralnej Polsce, gdzie przewiduje się około 16 mm deszczu.
Intensywne ulewy nie ominą również zachodu, południowego zachodu oraz północy. Na wielu obszarach suma opadów zamknie się w przedziale od 6 do 11 mm. Takie warunki oznaczają śliskie nawierzchnie, ograniczoną widoczność i spore utrudnienia dla zmotoryzowanych. Największe niebezpieczeństwo na drogach wystąpi tam, gdzie deszcz utrzyma się przez kilka godzin z rzędu.
Pogoda w czwartek 7 maja. Ulewy przeniosą się na południe
W czwartek, 7 maja, centrum intensywnych opadów zlokalizuje się w południowej i południowo-wschodniej części Polski. Zgodnie z prognozami IMGW-PIB to właśnie te regiony doświadczą najtrudniejszych warunków pogodowych. Najwyższe wartości na mapach pojawiają się na obszarach obejmujących Śląsk, Małopolskę, Podkarpacie i częściowo Lubelszczyznę.
Na południu kraju modele przewidują lokalnie niezwykle obfite deszcze: rzędu 19 mm, 26 mm, a w niektórych miejscach dochodzące nawet do 27 mm. Są to ilości, które mogą spowodować poważne problemy, szczególnie na terenach górskich i podgórskich. Można spodziewać się gwałtownego podniesienia poziomu wód w rzekach, licznych rozlewisk na drogach oraz znacznych trudności komunikacyjnych.
Jaka będzie pogoda na weekend? 8-10 maja
Po najbardziej deszczowym okresie, aura stopniowo zacznie się poprawiać. W piątek, 8 maja, deszcze stracą na sile i staną się bardziej przelotne, koncentrując się głównie we wschodniej i południowej Polsce. Lokalnie suma opadów wyniesie od 1 do 4 mm, z możliwością nieznacznego przekroczenia tych wartości w niektórych miejscach.
Sobota, 9 maja, przyniesie opady w głównej mierze na południu, podczas gdy w niedzielę, 10 maja, deszcz będzie już tylko marginalnym zjawiskiem. Reasumując, szczyt opadów przypadnie na okres między wtorkiem a czwartkiem. Najpierw ulewy dadzą się we znaki mieszkańcom zachodniej i północnej Polski, następnie centrum, by w czwartek uderzyć z pełną mocą w południowe województwa.