Spis treści
Mieszkanie w mieście czy pod miastem? Ceny potrafią zaskoczyć
Kupno mieszkania w dużym mieście coraz częściej przypomina wyścig z rosnącymi cenami. Nic więc dziwnego, że wielu Polaków zaczyna rozglądać się za nieruchomościami poza granicami metropolii. Różnice bywają ogromne - w niektórych przypadkach za mieszkanie w centrum aglomeracji trzeba zapłacić niemal dwa razy więcej niż w pobliskiej gminie. Z najnowszego raportu "To my. Lokalnie 2026" przygotowanego przez portal Nieruchomosci-online.pl wynika, że największe dysproporcje cenowe widać dziś w największych polskich miastach.
Gdańsk i Wrocław w ścisłej czołówce
Wśród analizowanych miast szczególnie wyróżniają się Wrocław i Gdańsk. We Wrocławiu mieszkania z rynku wtórnego były w pierwszym kwartale 2026 roku średnio o 56 proc. droższe niż w gminach otaczających miasto. W Gdańsku różnica wyniosła 55 proc.
Tuż za nimi znalazły się Warszawa, Kraków i Poznań. W stolicy Polski ceny mieszkań były średnio o 53 proc. wyższe niż w podwarszawskich miejscowościach, a w Krakowie o 48 proc. Eksperci rynku nieruchomości wskazują, że mieszkańcy płacą przede wszystkim za wygodę życia.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Różnice cenowe między głównymi miastami a otaczającymi je gminami są efektem różnych nakładających się na siebie zjawisk. Przede wszystkim w największych miastach skupiają się miejsca pracy, uczelnie, usługi, komunikacja miejska, czyli wszystko to, co ułatwia codzienne życie i za co po prostu się dopłaca. Poza tym dobrze zlokalizowane mieszkania są tam też coraz trudniej dostępne, dlatego ceny utrzymują się na bardzo wysokim poziomie – mówił Rafał Bieńkowski, PR manager w Nieruchomosci-online.pl.
Mieszkania z czasów PRL [ZDJĘCIA]
Nawet 140 proc. różnicy
Średnie dane nie pokazują jednak pełnej skali problemu. W praktyce różnice pomiędzy miastem a okolicznymi gminami bywają jeszcze większe. Najbardziej spektakularny przykład pochodzi z Dolnego Śląska. We Wrocławiu metr mieszkania kosztował średnio 13,4 tys. zł, podczas gdy w gminie Wołów było to zaledwie 5,5 tys. zł. Oznacza to różnicę przekraczającą 140 proc.
Ogromne rozbieżności odnotowano także w Gdańsku. W niektórych lokalizacjach mieszkania w mieście były nawet o 90 proc. droższe niż w gminach aglomeracji. W Warszawie różnice sięgały od 40 do 77 proc., a w Krakowie mieszkania były średnio o ponad 60 proc. droższe niż w podmiejskiej Skawinie.
Polecany artykuł:
Coraz więcej osób wybiera życie poza miastem
Rosnące ceny sprawiają, że wiele rodzin musi podjąć trudną decyzję. Z jednej strony mieszkanie w mieście oznacza krótsze dojazdy i łatwiejszy dostęp do codziennych spraw. Z drugiej, poza granicami aglomeracji można znaleźć większe lokale w znacznie niższych cenach.
Dla części kupujących wyprowadzka pod miasto nie jest już więc wyborem, lecz koniecznością wynikającą z ograniczonych możliwości finansowych. Szczególnie młodzi ludzie coraz częściej decydują się na zakup mieszkania lub domu w mniejszych miejscowościach dobrze skomunikowanych z dużymi ośrodkami.