Zaczął bać się we własnym domu. Kamera ujawniła, kto bił psa metalową rurką
Do zdarzenia doszło 26 czerwca w jednej z miejscowości w powiecie nowodworskim. Jak ustalili policjanci, 62-letni mężczyzna wykorzystywał nieobecność właściciela psa i bił zwierzę metalową rurką oraz innymi, dotąd nieustalonymi przedmiotami.
Właściciel czworonoga zauważył, że jego pupil zaczął panicznie bać się jednego z członków rodziny. Nabrał podejrzeń, że podczas jego nieobecności ktoś znęca się nad psem. Aby sprawdzić swoje przypuszczenia, zamontował w domu kamerę. Nagranie rozwiało wszelkie wątpliwości.
- Zabezpieczone nagranie z monitoringu zarejestrowało, jak 62-latek uderza psa metalową rurką oraz innymi przedmiotami. W wyniku zadawanych ciosów zwierzę doznało obrażeń, zaczęło kuleć na przednie łapy, wykazywało bolesność mięśni oraz stało się wyraźnie lękliwe wobec ludzi. Po zgromadzeniu materiału dowodowego policjanci zatrzymali 62-latka i przewieźli go do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Gdańskim – informują funkcjonariusze.
Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem, przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze.
Surowe konsekwencje za znęcanie się nad psem. Prokurator złożył wniosek
Prokurator skierował do sądu wniosek o wymierzenie 62-latkowi kary grzywny w wysokości 300 stawek dziennych po 20 zł każda. Wniósł również o orzeczenie pięcioletniego zakazu posiadania psów oraz obowiązku zapłaty 5 tys. zł nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt.
- Przypominamy, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, znęcanie się nad zwierzętami jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do 3 lat. Jeżeli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Sąd może również orzec zakaz posiadania zwierząt, przepadek zwierzęcia oraz nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt - dodają mundurowi.