Alan G. był poczytalny w chwili zbrodni. Jest opinia biegłych psychiatrów
Znana jest już opinia psychiatryczna dotycząca Alana G. Biegli stwierdzili, że w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był w pełni poczytalny. Sąd Okręgowy w Słupsku zdecydował również o przedłużeniu tymczasowego aresztowania podejrzanego do 27 października.
Alan G., oskarżony o jedną z najbardziej makabrycznych zbrodni ostatnich lat w Słupsku, nadal przebywa w areszcie. Wobec 20-latka zastosowano specjalne środki bezpieczeństwa. Opinia psychiatrów będzie miała znaczenie dla dalszego toku postępowania.
Przypomnijmy, że Alan G. jest oskarżony o brutalne zabójstwo 31-letniego Mateusza D., który pracował jako kontroler Strefy Płatnego Parkowania w Słupsku. Mężczyźni wspólnie wynajmowali mieszkanie. Do zbrodni doszło 24 listopada 2025 roku w jednym z mieszkań w Słupsku.
Zabił współlokatora, a potem próbował upozorować jego porwanie
Według ustaleń śledczych, tego dnia młodszy z mężczyzn zadał współlokatorowi pięć ciosów nożem w okolice serca. Następnie przeniósł jego ciało do łazienki, gdzie je poćwiartował, a szczątki umieścił w workach. Zapakował je do walizki i przewiózł do Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku, gdzie je zakopał. Później spalił walizkę.
Po zabójstwie Alan G. posłużył się telefonem Mateusza D. i wysłał do jego matki wiadomość z żądaniem 100 tys. zł okupu. W ten sposób próbował stworzyć wrażenie, że 31-latek został porwany. Kilka dni później, 1 grudnia 2025 roku, sam zgłosił się na policję złożył fałszywe zawiadomienie o przestępstwie. Chodziło o rozbój, którego dopuścić miał się na nim (nieżyjący już w danej chwili) Mateusz D. Jak jednak ustalili śledczy, zdarzenie to nie miało miejsca. Próba odwrócenia od siebie podejrzeń szybko zakończyła się niepowodzeniem.
Według prokuratury Alan G. próbował zatrzeć ślady zbrodni, składając fałszywe zawiadomienie i nieprawdziwe zeznania. Kilka dni później usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, zbezczeszczenia zwłok, usiłowania wymuszenia rozbójniczego oraz fałszywego zawiadomienia o przestępstwie.
Alan G. przyznał się do zarzutów. Biegli ocenili jego stan psychiczny
Alan G., który wcześniej nie był karany, przyznał się do wszystkich zarzutów i złożył obszerne wyjaśnienia. Według śledczych motyw zbrodni był rabunkowy.
Jak relacjonuje „Głos Pomorza”, opinia biegłych psychiatrów wykluczyła u podejrzanego chorobę psychiczną oraz upośledzenie umysłowe. Eksperci stwierdzili natomiast mieszane zaburzenia osobowości z cechami narcystycznymi. Uznali, że w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów rozumiał ich znaczenie i był w stanie kierować swoim postępowaniem.
Przed wydaniem opinii Alan G. przebywał od 4 maja do 28 czerwca na obserwacji psychiatrycznej. Wcześniej, jednorazowe badanie nie pozwoliło biegłym jednoznacznie ocenić, czy mężczyzna był poczytalny w chwili popełnienia zbrodni. Stan psychiczny Alana G. pozwala na dalszy pobyt w areszcie oraz udział w czynnościach procesowych. Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi mu dożywocie.