- Matka trójki dzieci, Weronika Krawczyk, może trafić do więzienia za wpis w internecie.
- Kobieta została skazana za to, że nie przeprosiła lekarza za nazwanie go "aborcjonistą" na forum.
- Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed lat, kiedy według niej, lekarz miał sugerować aborcję, gdy była w ciąży.
- Grozi jej do roku więzienia, a jej sprawą ma zająć się Kancelaria Prezydenta w związku z wnioskiem o ułaskawienie.
Przedszkolanka skazana. Dziś zamiata stadion
Dziś kobieta zamiata stadion w swoim rodzinnym mieście. To skutek prawomocnego wyroku. Wcześniej pracowała jako przedszkolanka. Teraz nie może wrócić do zawodu, bo jest osobą karaną. Straciła spokój, pracę i poczucie bezpieczeństwa, słyszymy. Został jej strach.
Wyrok za wpis w internecie. Sprawa z prywatnego oskarżenia
Sprawa toczyła się z oskarżenia prywatnego. Lekarz wniósł przeciwko niej akt oskarżenia z art. 212 Kodeksu karnego (pomówienie, zniesławienie lekarza w strefie publicznej - przyp. red.). Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim na niejawnym procesie skazał Weronikę Krawczyk. Sąd nakazał jej zapłacić 1812 zł kosztów procesu i orzekł nakaz prac społecznych przez 4 miesiące po 20 godzin miesięcznie, oraz co najważniejsze - przeprosić pana doktora.
Kobieta odwołała się. Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał wyrok, zmniejszając o miesiąc wykonywanie prac społecznych. Wyrok jest prawomocny.
Grozi jej więzienie. „Boję się o dzieci”
Jak mówi, to nie koniec dramatu. Weronika wciąż nie przeprosiła lekarza. A teraz sąd ma zdecydować, czy zamieni jej karę ograniczenia wolności na więzienie. Grozi jej od miesiąca do nawet roku za kratami. Weronika jest mamą trojga dzieci. Ma dwóch synów w wieku 11 i 9 lat oraz 3-letnią córeczkę. Najbardziej boi się właśnie o nich.
Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała. Patrzę na kalendarz z przerażeniem. Boję się, co będzie z dziećmi, kiedy pójdę siedzieć – mówi roztrzęsiona kobieta.
Szokujące słowa lekarza?
Wszystko zaczęło się dziewięć lat temu, gdy była w ciąży. Jak opowiada reporterowi "SE", lekarz prowadzący skierował ją na badania prenatalne do specjalisty. To wtedy miała usłyszeć słowa, które do dziś śnią jej się po nocach. Po badaniu USG i zleceniu testu PAPP-A lekarz miał zaproponować aborcję. Gdy odmówiła, twierdzi, że miał rzucić do niej: „Po co ci down w domu”.
Nogi się pode mną ugięły. Wróciłam do domu i płakałam. Byłam przerażona. Potem poszłam do swojego lekarza prowadzącego. On nie widział żadnej wady – opowiada Weronika.
Jej synek urodził się zdrowy, choć miesiąc za wcześnie. Dziś ma 9 lat. Matka uważa, że potworny stres w ciąży odcisnął piętno na nim i całej rodzinie.
Wpis na forum
Po tych wydarzeniach zamieściła wpis na zamkniętym forum internetowym z ostrzeżeniem dla innych kobiet, że lekarz chciał przerwania jej ciąży. - Tylko przestrzegałam przed „aborcjonistą” - twierdzi Weronika Krawczyk. Za te właśnie słowa została skazana.
Nie przeprosi. Sprawa trafi na biurko prezydenta
Dziś w tym, co przyniesie z domu, zamiata stadion. W obliczu groźby więzienia drży o swój los i dzieci, ale nie zamierza przepraszać. Twierdzi, że sama została skrzywdzona. Jej sprawą zajmuje się Kancelaria Prezydenta - wpłynął wniosek o ułaskawienie. Pod dokumentem w obronie kobiety podpisało się wielu znanych lekarzy z Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, wspiera ją Fundacja Życie i Rodzina. Decyzji jednak wciąż nie ma, a czas ucieka. Weronika Krawczyk (38 l.) patrzy na kalendarz i boi się najbardziej jednego: że pójdzie do więzienia, bo nie przeprosiła lekarza.