- Wypadek w Gdyni. Kierowca osobówki śmiertelnie potrącił motocyklistę i uciekł z miejsca zdarzenia.
- Poszkodowany motocyklista zmarł w szpitalu, a sprawca ukrywał się przed policją.
- Intensywna praca kryminalnych doprowadziła do zatrzymania 19-latka.
- Jakie konsekwencje czekają sprawcę i dlaczego sąd zastosował areszt tymczasowy?
W Gdyni 19 grudnia 2025 r. doszło przy ul. Czernieckiego do śmiertelnego wypadku z udziałem motocyklisty. Kierowca samochodu osobowego nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i uderzył w prawidłowo jadący motocykl. Kierowca osobówki uciekł z miejsca zdarzenia, zostawiając motocyklistę na ulicy i nie udzielając mu żadnej pomocy.
Zespół pogotowia ratunkowego udzielił pierwszej pomocy poszkodowanemu 42-latkowi z powiatu puckiego. Motocyklista trafił do szpitala, ale niestety zmarł ostatniego dnia 2025 r.
Sprawca śmiertelnego wypadku ukrywał się i ciągle zmieniał miejsce pobytu. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej oraz zaangażowaniu kryminalnych z KMP w Gdyni, został on zatrzymany w środę (14 stycznia 2026 r.)
Funkcjonariusze zastali go w domu jego matki, ukrytego pod kołdrą w pokoju dziecięcym. Zatrzymanym sprawcą wypadku okazał się 19-letni mieszkaniec Gdyni. Był on już wcześniej znany policji.
- informuje asp. Krzysztof Czarnecki z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni
Funkcjonariusze oprowadzili go do Prokuratury Rejonowej w Gdyni, gdzie usłyszał m.in. zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenia pomocy ofierze tego wypadku oraz ucieczki z miejsca zdarzenia, za co grozi mu nawet 20 lat więzienia.
Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego z wnioskiem o zastosowanie wobec zatrzymanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku, skutkiem czego podejrzany najbliższe 3 miesiące spędzi za kratami.
CZYTAJ TEŻ: Jechał mimo zakazu i to na łysych oponach! Gołoledź? Nic go nie powstrzymało!
Polecany artykuł: