Second handy wracają do łask. Młodzi ustawiają się w kolejkach
Jeszcze do niedawna wiele osób niechętnie przyznawało się do zakupów w second handach. Dziś jest to powód do dumy i sposób na podkreślenie własnego stylu. Ubrania z drugiej ręki zyskały zupełnie nowe znaczenie. Stały się symbolem kreatywności, zaradności i troski o środowisko.
Coraz więcej Polaków przekonuje się, że warto dawać odzieży drugie życie. Co ciekawe, szczególnie chętnie sięga po nią pokolenie Z, czyli najmłodsi konsumenci. Wystarczy zajrzeć do sklepu z używaną odzieżą w dzień dostawy. Przed wejściem ustawiają się kolejki, a w środku panuje prawdziwy tłok. Co ważne, rosnąca popularność takich zakupów nie wynika wyłącznie z niższych cen niż w sieciówkach.
Młodzi pokochali lumpeksy. To już nie tylko oszczędność
Dla osób w wieku 18–28 lat zakupy w second handach to coś więcej niż tylko sposób na tańsze ubrania. To też sposób na pokazanie swojego stylu i odcięcie się od masowej mody. Duże znaczenie ma również ekologia. Młodzi coraz częściej chcą żyć bardziej świadomie i dbać o środowisko.
Z raportu „Thrift Industry” wynika, że ponad 40 proc. przedstawicieli pokolenia Z regularnie kupuje rzeczy z drugiej ręki, a aż 60 proc. robi to przynajmniej raz w miesiącu. Co ważne, młodzi nie kupują przypadkowo. Zwracają uwagę na jakość, pochodzenie ubrań i chcą mieć pewność, że produkt jest autentyczny.
Eksperci z Paterns podkreślają, że popularność second handów to nie tylko kwestia ekologii. Młodzi szukają też oryginalności i chcą mieć wpływ na to, jak wyglądają. W świecie, gdzie sieciówki oferują bardzo podobne ubrania, lumpeksy dają szansę na znalezienie czegoś wyjątkowego i lepszej jakości, często w przystępnej cenie.
Styl zamiast metki. Młodzi chcą się wyróżniać
W sieci coraz wyraźniej widać zmianę trendów. Zamiast prostoty i „cichego luksusu” młodzi stawiają na wyrazistość, zabawę modą i łączenie różnych stylów. Na TikToku i Instagramie liczy się przede wszystkim oryginalność i własny pomysł na siebie, a nie drogie logo na ubraniu. Dlatego ubrania z drugiej ręki świetnie wpisują się w ten trend. Pozwalają stworzyć coś unikalnego, a nie tylko drogiego.
Pokolenie Z zwraca też dużą uwagę na to, co stoi za markami. Młodzi nie patrzą tylko na reklamy, ale sprawdzają, jak firmy naprawdę działają. Czy są uczciwe, dbają o środowisko i jak zachowują się w ważnych sprawach społecznych. Oczekują, że marki i influencerzy będą nie tylko sprzedawać, ale też odpowiedzialnie zabierać głos i mieć realny wpływ na otoczenie.
- Widzimy, że młodsi klienci zadają bardziej szczegółowe pytania niż jeszcze kilka lat temu. Interesuje ich nie tylko produkt, ale cały kontekst jego powstania. To wymaga od marki pełnej przejrzystości i gotowości do odpowiedzi na trudne pytania – podkreśla Katarzyna Lamik, współzałożycielka Paterns.
Jak podkreślają eksperci z Paterns, pokolenie Z inaczej patrzy na marki niż millenialsi. Dla starszych ważny był głównie styl życia i aspiracje, natomiast młodsi oczekują, że firmy będą jasno mówić, jakie mają wartości i stanowisko w różnych sprawach.