To jedyny jadowity wąż żyjący w Polsce! Specjaliści tłumaczą, jak się zachować przy spotkaniu z tym gadem

2026-05-24 10:10

Ma brązowe lub miedzianoczerwone ubarwienie oraz charakterystyczny zygzak biegnący wzdłuż grzbietu. Żmija zygzakowata to jedyny jadowity wąż występujący w Polsce. Wraz z nadejściem cieplejszych dni przedstawiciele tego gatunku pojawili się również w Gdyni. Specjaliści przypominają, jak należy zachować się podczas spotkania z tym gadem, ponieważ jego ukąszenie może prowadzić m.in. do martwicy tkanek, zaburzeń krzepliwości krwi czy problemów z rytmem serca.

Żmija zygzakowata wróciła do Gdyni! Można ją spotkać w najmniej oczekiwanym momencie

Odżywia się małymi ssakami i gryzoniami, ale nie pogardzi też pisklętami, żabami czy jaszczurkami. Żmija zygzakowata żyje głównie na leśnych polanach, obrzeżach lasów oraz podmokłych łąkach. Dorasta zazwyczaj do 90 cm długości, choć zdarzają się osobniki mające nawet 120 cm. Waży niewiele, bo zaledwie do 0,170 kg. To jedyny jadowity wąż występujący w Polsce. A co ważne — możemy natknąć się na niego w najmniej spodziewanym momencie.

Jak podaje oficjalny portal miasta Gdyni, wraz z nadejściem cieplejszych dni do miasta wracają nie tylko spacerowicze, ale także dzicy mieszkańcy okolicznych lasów, w tym żmije zygzakowate. Co ciekawe, już w ubiegłym roku obecność tego gada odnotowano w kwietniu. Strażnicy miejscy odłowili wtedy żmiję wygrzewającą się przy wejściu do garażu jednej z posesji. Pracownicy miejscy przyznali wówczas, że właśnie tak rozpoczął się sezon na żmije zygzakowate, których obecność na Pomorzu wcale nie należy do rzadkości.

- Żmije często są widoczne w naszym mieście, w naturalny sposób pojawiają się wiosną, zwłaszcza w pobliżu terenów leśnych, łąk i nieużytków. To pożyteczny gatunek, który pomaga utrzymać równowagę w środowisku, ograniczając liczebność gryzoni - tłumaczył Leonard Wawrzyniak ze Straży Miejskiej w Gdyni cytowany przez portal gdynia.pl.

Ukąszenie żmii nie zawsze oznacza śmierć! Eksperci obalają najpopularniejsze mity

Wokół żmii zygzakowatej narosło wiele mitów. Jednym z najczęściej powtarzanych jest przekonanie, że wąż ten atakuje ludzi bez powodu. Specjaliści podkreślają jednak, że to nieprawda. Żmija przede wszystkim stara się uciec i unika kontaktu z człowiekiem. Nieprawdą jest również, że każde ukąszenie kończy się śmiercią. Takie przypadki zdarzają się niezwykle rzadko. Żmije nie polują na ludzi i nie są z natury agresywne. Ich pokarm stanowią głównie gryzonie, płazy oraz jaszczurki, a człowiek jest dla nich po prostu zbyt dużym przeciwnikiem.

Żmija potrafi się bronić! Eksperci radzą, co zrobić podczas spotkania z wężem

Choć ukąszenie żmii może być bardzo bolesne i zawsze wymaga konsultacji z lekarzem, nie oznacza to od razu tragedii. Jad tego gada zawiera toksyny, które mogą powodować m.in. martwicę tkanek, zaburzenia krzepliwości krwi czy problemy z rytmem serca, dlatego koniecznie należy udać się do lecznicy.

Specjaliści podkreślają jednak, że najważniejsze, by nie dopuścić do takiej sytuacji. Podczas spotkania ze żmiją podstawą jest zachowanie spokoju i unikanie paniki. Eksperci radzą, by nie wykonywać gwałtownych ruchów i pod żadnym pozorem nie próbować jej przepędzać. Najlepiej spokojnie się oddalić i zostawić zwierzę w spokoju. Wybierając się do lasu lub na łąki należy uważnie patrzeć pod nogi. Gdy przez przypadek nadepniemy na to zwierzę, może ono się bronić i nas ukąsić. Warto zatem zakładać pełne buty i długie spodnie. To najprostszy sposób, by uniknąć niebezpiecznego spotkania.

Jeśli jednak dojdzie już do ukąszenia, najważniejsze jest ograniczenie ruchów poszkodowanego oraz jak najszybsze wezwanie pomocy medycznej. Specjaliści podkreślają, by nie nacinać rany i nie próbować samodzielnie usuwać jadu.

Żmija w ogródku? Nie próbuj jej przepędzać! Straż Miejska apeluje o rozwagę

A co zrobić, gdy żmija zygzakowata pojawi się na naszej posesji np. w naszym ogródku? Przede wszystkim nie wolno jej atakować ani zabijać. To gatunek objęty ochroną, dlatego umyślne zranienie lub zabicie tego węża jest przestępstwem. Specjaliści ostrzegają również, by nie próbować samodzielnie łapać ani przepędzać gada. Wystraszone zwierzę może przyjąć postawę obronną i stać się niebezpieczne.

Jeśli jednak obawiamy się o bezpieczeństwo domowników, zwłaszcza dzieci lub psa, warto zachować szczególną ostrożność. Dzieci bywają nieprzewidywalne w kontakcie z dzikimi zwierzętami i mogą nieświadomie sprowokować żmiję. W takiej sytuacji najlepiej skontaktować się ze Strażą Miejską pod numerem 986. Strażnicy dysponują odpowiednim sprzętem i doświadczeniem, dzięki którym mogą bezpiecznie odłowić gada i przenieść go w inne miejsce.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Express BIZNES - Karol Kościński, ZAIKS

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki