11-letni Julian skopany na osiedlu. Prokuratura ujawnia nowe fakty w sprawie nastolatka

2026-04-30 10:40

Szokujące sceny na Mazowszu! 11-letni chłopiec został zaatakowany na osiedlu tylko dlatego, że miał inny kolor skóry. Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną. Prokuratura przekazała najnowsze ustalenia w sprawie. Jak czytamy, zapadł ważny krok: do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko podejrzanemu mężczyźnie.

11-letni Julian pobity za kolor skóry

i

Autor: Shutterstock

Do bulwersującego zdarzenia doszło 25 września 2025 roku w Ostrowi Mazowieckiej, przy ulicy Lubiejewskiej. 11-letni Julian A. przebywał na osiedlu z kolegą, gdy zaczepił go dorosły mężczyzna. Według ustaleń śledczych, napastnik najpierw znieważył chłopca, używając wobec niego obraźliwych słów, a następnie dwukrotnie go kopnął.

Matka dziecka, Marta A., jeszcze tego samego dnia zgłosiła zdarzenie na policję. Jak podkreślała, zachowanie sprawcy miało podłoże rasistowskie. − Te obraźliwe słowa wyraźnie wynikały z koloru skóry dziecka i jego przynależności rasowej − przekazała później Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce. Wiadomo, że ojciec chłopca jest Nigeryjczykiem, a matka Polką.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 7 października 2025 roku przez Prokuraturę Rejonową w Ostrowi Mazowieckiej. Postępowanie dotyczyło publicznego znieważenia oraz zastosowania przemocy wobec małoletniego z powodu jego przynależności rasowej.

Akt oskarżenia przeciwko Konradowi K.

Teraz nastąpił przełom. 28 kwietnia 2026 roku śledztwo zostało zakończone, a do Sądu Okręgowego w Ostrołęce trafił akt oskarżenia przeciwko Konradowi K. Mężczyzna odpowie za publiczne znieważenie oraz użycie przemocy wobec dziecka na tle rasowym. Jego zachowanie zostało zakwalifikowane jako występek o charakterze chuligańskim.

Kluczowe w sprawie okazały się zeznania świadków, w tym matki chłopca oraz samego pokrzywdzonego. 11-latek został przesłuchany w tzw. „niebieskim pokoju”, w obecności biegłego psychologa, co ma zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i komfort podczas składania zeznań.

Konrad K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i przedstawił własną wersję wydarzeń, odmienną od ustaleń śledczych. O jego winie zdecyduje teraz sąd.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za zarzucane czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Oskarżeni o śmiertelne pobicie stanęli przed sądem
Sonda
Czy kary za pobicie powinny być wyższe?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki