"Bartosz G. uśmiechał się na sali". Wstrząśnięty tata Mai z Mławy ujawnił, co działo się za zamkniętymi drzwiami

2026-10-07 14:47

W Płocku rozpoczęło się posiedzenie przygotowawcze w sprawie tragicznego zabójstwa 16-letniej Mai K. z Mławy. Ojciec zamordowanej dziewczyny, pan Jarosław, po wyjściu z sali sądowej nie krył oburzenia i bólu, relacjonując, że oskarżony Bartosz G. uśmiechał się podczas rozprawy, nie okazując żadnej skruchy. Pełnomocnik rodziny złożył wniosek o odtajnienie części procesu, mając nadzieję, że publiczne ujawnienie szczegółów przestrzeże społeczeństwo przed demoralizacją.

Pierwsze posiedzenie sądu w sprawie Mai z Mławy

Po godzinie 14, po kilku godzinach zakończyło się posiedzenie przygotowawcze w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy. Po wyjściu z rozprawy pełnomocnik rodziny zamordowanej dziewczyny zdradził, że ustalono terminy rozpraw, jednak szczegóły w tej sprawie poda rzecznik sądu w Płocku.

Jednocześnie pełnomocnik złożył wniosek o odtajnienie części procesu - jak mówi po to, aby przestrzec społeczeństwo przed złem i demoralizacją, jaka może dotknąć młodzież. 

W posiedzeniu brali udział rodzice Mai. Jej ojciec był wstrząśnięty.

- W mojej ocenie ten człowiek nie ma uczuć. Po prostu się uśmiechał na sali. Nie okazał żadnej skruchy. Nie potrafię sobie wyobrazić jak można być tak zdemoralizowanym młodym człowiekiem - mówił pan Jarosław.

- Jedyny wyrok, jaki mogę zaakceptować to jest 30 lat bez możliwości wcześniejszego wyjścia - stwierdził ojciec. 

Zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Co wiadomo w tej sprawie?

Z ustaleń prokuratury wynika, że 23 kwietnia 2025 roku, ówczesny 17-latek, Bartosz G. oraz o rok młodsza Maja K., spotkali się w domu chłopaka. Jeszcze tego samego wieczoru, miało dojść do tragicznego w skutkach zdarzenia. Po tym, jak rodzina dziewczyny zgłosiła jej zaginięcie, ruszyły poszukiwania. Ich dramatyczny finał nastąpił 1 maja 2025 roku, kiedy to ciało 16-latki odnaleziono w krzakach, niedaleko rodzinnej firmy podejrzanego. Badanie pośmiertne wykazało, że bezpośrednią przyczyną śmierci były liczne urazy w obrębie głowy.

Bartosz G., uznawany za głównego podejrzanego ws. zabójstwa, tuż po śmierci Mai wyjechał na szkolną wycieczkę do Grecji, gdzie w maju 2025 roku został aresztowany na mocy Europejskiego Nakazu Aresztowania. Pod koniec grudnia został poddany ekstradycji do Polski, gdzie usłyszał zarzut popełnienia morderstwa ze szczególnym okrucieństwem na 16-letniej Mai K. W trakcie przesłuchania w płockiej Prokuraturze Okręgowej, chłopak konsekwentnie nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień.

Makabryczne odkrycie w miejscu znalezienia zwłok Mai z Mławy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI