Pierwsze posiedzenie sądu w sprawie Mai z Mławy
Po godzinie 14, po kilku godzinach zakończyło się posiedzenie przygotowawcze w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy. Po wyjściu z rozprawy pełnomocnik rodziny zamordowanej dziewczyny zdradził, że ustalono terminy rozpraw, jednak szczegóły w tej sprawie poda rzecznik sądu w Płocku.
Jednocześnie pełnomocnik złożył wniosek o odtajnienie części procesu - jak mówi po to, aby przestrzec społeczeństwo przed złem i demoralizacją, jaka może dotknąć młodzież.
W posiedzeniu brali udział rodzice Mai. Jej ojciec był wstrząśnięty.
- W mojej ocenie ten człowiek nie ma uczuć. Po prostu się uśmiechał na sali. Nie okazał żadnej skruchy. Nie potrafię sobie wyobrazić jak można być tak zdemoralizowanym młodym człowiekiem - mówił pan Jarosław.
- Jedyny wyrok, jaki mogę zaakceptować to jest 30 lat bez możliwości wcześniejszego wyjścia - stwierdził ojciec.
Zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Co wiadomo w tej sprawie?
Z ustaleń prokuratury wynika, że 23 kwietnia 2025 roku, ówczesny 17-latek, Bartosz G. oraz o rok młodsza Maja K., spotkali się w domu chłopaka. Jeszcze tego samego wieczoru, miało dojść do tragicznego w skutkach zdarzenia. Po tym, jak rodzina dziewczyny zgłosiła jej zaginięcie, ruszyły poszukiwania. Ich dramatyczny finał nastąpił 1 maja 2025 roku, kiedy to ciało 16-latki odnaleziono w krzakach, niedaleko rodzinnej firmy podejrzanego. Badanie pośmiertne wykazało, że bezpośrednią przyczyną śmierci były liczne urazy w obrębie głowy.
Bartosz G., uznawany za głównego podejrzanego ws. zabójstwa, tuż po śmierci Mai wyjechał na szkolną wycieczkę do Grecji, gdzie w maju 2025 roku został aresztowany na mocy Europejskiego Nakazu Aresztowania. Pod koniec grudnia został poddany ekstradycji do Polski, gdzie usłyszał zarzut popełnienia morderstwa ze szczególnym okrucieństwem na 16-letniej Mai K. W trakcie przesłuchania w płockiej Prokuraturze Okręgowej, chłopak konsekwentnie nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień.