Bójka w mokotowskim hostelu. 38-latka zaatakowała czarnoskórą pracownicę. "To nie Afryka, wracaj do siebie!"

2022-01-21 7:01
Bójka w mokotowskim hostelu. 38-latka zaatakowała czarnoskórą pracownicę. To nie Afryka, wracaj do siebie!
Autor: policja.pl Bójka w mokotowskim hostelu. 38-latka zaatakowała czarnoskórą pracownicę. "To nie Afryka, wracaj do siebie!"

Awantura w jednym z hosteli na Mokotowie zakończyła się interwencją policji. 38-latka zaatakowała czarnoskórą pracownicę będącą na recepcji. Wszystko zaczęło się od grzecznego pytania, które zadała kobiecie obywatelka Zimbabwe. Nie zabrakło rękoczynów pomiędzy kobietami oraz słów pogardy na tle rasistowskim.

Do szokującego incydentu doszło 13 stycznia w jednym z hosteli na Mokotowie. 38-latka zatrzymała się w nim przed podróżą, którą miała kontynuować do innego kraju. Zapłaciła za jedną dobę, ale pobyt przedłużył się na kolejną. - Kwadrans przed godziną 20 zeszła do recepcji, tam pokrzywdzona przygotowywała posiłek. W trakcie zapytała 38-latkę, czy ureguluję płatność za kolejną dobę. Pensjonariuszka obruszyła się tym pytaniem i niegrzecznie w języku angielskim odpowiedziała obywatelce Zimbabwe, która pracowała jako pomoc w hostelu - przekazał podkom. Robert Koniuszy z mokotowskiej policji.

Niemiła wymiana zdań pomiędzy kobietami szybko przerodziła się w szarpaninę. 38-latka nie szczędziła czarnoskórej pracownicy hostelu wulgaryzmów i słów pogardy. Jej wyzwiska wyraźnie nawiązywały do przynależności narodowościowej pokrzywdzonej. Jak udało nam się ustalić, padły bardzo mocne słowa. 38-latka wykrzykiwała m.in. "To nie Afryka, wracaj do siebie!". W pewnym momencie rzuciła się z pięściami na czarnoskórą obywatelkę Zimbabwe.

- Napastniczka miała ją okładać pięściami, zaciągnąć na głowę kaptur, wywrócić na podłogę i uderzać pięściami. W pewnym momencie sięgnęła stojący na biurku w recepcji laptop i terminal płatniczy należący do hostelu i cisnęła nim o podłogę, uszkadzając je - wyjaśnił policjant.

Awanturę pomiędzy kobietami usłyszał właściciel hostelu, który znajdował się w sąsiednim pomieszczeniu. Gdy zobaczył, jak pensjonariuszka szarpie i bije jego pracownicę, wezwał policjantów, którzy zatrzymali 38-letnią agresorkę. - W obecności policjantów również nie szczędziła słów pogardy wobec pokrzywdzonej i była bardzo agresywna. Badanie alkotestem wykazało, że miała ponad jeden promil alkoholu w organizmie. Kobieta została zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu - przekazał podkom. Koniuszy.

Mundurowi od pokrzywdzonej przyjęli zawiadomienie o dyskryminacji na tle narodowościowym, natomiast od właściciela hotelu o uszkodzeniu mienia, które oszacował na 2500 zł. - Po zebraniu materiału dowodowego kobieta usłyszała prokuratorskie zarzuty. Została objęta policyjnym dozorem do czasu rozprawy sądowej, na której może zostać skazana na 5 lat więzienia - wyjaśnił policjant.

Sonda
Czy uważasz, że rasizm stanowi w Polsce poważny problem?
Otworzyli kolejny nowy peron na Warszawie Zachodniej. Imponujący efekt prac
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE