- Pierwszy lot z Radomia na Madagaskar został uruchomiony z powodu braku wolnych slotów na Lotnisku Chopina.
- Rejs wykonał Boeing 787-9 Dreamliner włoskiego przewoźnika Neos Air.
- PPL liczy, że część ruchu, dla którego zabraknie miejsca w Warszawie, będzie trafiać do Radomia.
Egzotyczny kierunek wystartował z Radomia
W niedzielę z lotniska Warszawa-Radom wystartował pierwszy w historii tego portu czarterowy lot na Madagaskar. Nie był to jednak efekt rozszerzania siatki połączeń przez biuro podróży, lecz konsekwencja problemów z dostępnością slotów na Lotnisku Chopina. Jak wyjaśnił rzecznik Polskich Portów Lotniczych Piotr Rudzki, organizator wyjazdu nie mógł uzyskać dogodnego terminu startu z Warszawy. W efekcie konieczne było znalezienie alternatywnego lotniska, a wybór padł na Radom.
Dreamliner po raz pierwszy w Radomiu
Historyczny rejs obsługiwał Boeing 787-9 Dreamliner należący do włoskiej linii Neos Air. Był to nie tylko debiut Madagaskaru w siatce połączeń radomskiego lotniska, ale również pierwsza wizyta tego przewoźnika oraz tego typu samolotu w porcie. Przedstawiciele PPL podkreślają, że operacja pokazała możliwości infrastruktury lotniska. Dotychczas Radom obsługiwał głównie mniejsze maszyny wykorzystywane przez tanie linie lotnicze i przewoźników czarterowych.
Radom może przejąć część ruchu z Warszawy
Według PPL podobnych sytuacji może być więcej. Linie czarterowe często planują loty z mniejszym wyprzedzeniem niż przewoźnicy regularni, przez co częściej napotykają problemy z dostępnością slotów na zatłoczonym Lotnisku Chopina.
Władze lotniska liczą, że dzięki takim operacjom przewoźnicy będą mogli przekonać się do radomskiego portu i w przyszłości uruchamiać stąd kolejne połączenia. Rozwijane mają być także inne segmenty działalności, m.in. obsługa techniczna samolotów, cargo czy lotnictwo biznesowe.
Port nadal przynosi straty, ale notuje wzrosty
Lotnisko Warszawa-Radom funkcjonuje po rozbudowie od kwietnia 2023 roku. Obecnie oferuje loty m.in. do Antalyi, Hurghady, Larnaki, Rzymu i Prewezy. W najbliższych tygodniach do rozkładu mają dołączyć także Tirana i Burgas.
Choć port wciąż pozostaje nierentowny i generuje wielomilionowe straty, liczba pasażerów stopniowo rośnie. W maju obsłużono 3316 podróżnych, czyli o ponad tysiąc więcej niż miesiąc wcześniej. Według prognoz PPL w tym roku z lotniska skorzysta około 120 tys. osób. Pojedynczy lot na Madagaskar nie zmieni sytuacji portu, ale może być sygnałem, że Radom zaczyna odgrywać większą rolę jako zapasowe lotnisko dla zatłoczonej Warszawy.
Polecany artykuł: