Brutalny mord na znanym biznesmenie w Wawrze. "Dzień przed śmiercią był w kościele"

2022-01-14 18:19

Tragiczna śmierć w domu w warszawskim Wawrze nie była przypadkowa. Tadeusz K. (+79 l.) był przedsiębiorcą i inżynierem. Zajmował się wyposażaniem warsztatów samochodowych. Nocą ze środy na czwartek jego ciało znaleziono w pokoju domu przy ul. Trawiastej. Według doniesień PAP, doszło tam do zbrodni na tle rabunkowym. Z mieszkania zniknęły kosztowności.

Jako pierwsza o zbrodni poinformowała siostrzenica Tadeusza K. Z jej relacji wynikało, że 79-latek został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu z obrażeniami głowy. Makabrycznego odkrycia miała dokonać żona Krystyna (78 l.) oraz ich 17-letni wnuk, którego wspólnie wychowywali. - Otrzymaliśmy zgłoszenie o znalezieniu ciała mężczyzny. Pracujący na miejscu policjanci potwierdzili zgłoszenie. Aktualnie trwają czynności mające na celu ustalenie szczegółów śmierci - mówi lakonicznie nadkom. Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji.

Przypomnijmy, że do tragicznego odkrycia w Wawrze doszło nocą ze środy na czwartek. O sprawie pisaliśmy m.in. TUTAJ.

- Tadeusz mógł zostać zabity przez kogoś, kto na jego posesję wszedł wspinając się po skrzynce gazowej - relacjonuje Eugeniusz Gałecki (70 l.), sąsiad państwa K. Jego zdaniem do zbrodni doszło ze względu na majątek zmarłego. Jak ustaliła PAP, włamywacze skradli sejf.

W pancernej kasie miało znajdować się poświadczenie o założonym koncie w banku w Szwajcarii, na którym miał być milion dolarów. W kasie miało znajdować się również sześć klaserów z rzadkimi znaczkami, gotówka oraz dokumenty dotyczące lokat Tadeusza K. na kwotę 15 mln zł.

Policjanci nie chcieli jednak skomentować tych faktów. Śledczy do sprawy zatrzymali 17-letniego wnuczka ofiary oraz jego 17-letnią koleżankę, która podejrzana jest o posiadanie środków odurzających. Śledztwo jest w toku.

Tymczasem sąsiedzi wspominają zmarłego Tadeusza K. - Jeszcze dzień przed śmiercią widziałem go na mszy świętej… To był taki dobry człowiek, bardzo życzliwy i pracowity - mówi Eugeniusz Gałecki (70 l.), sąsiad ofiary.

Tadeusz został zabity we własnym domu? Tajemnicza śmierć z ulicy Trawiastej
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE