Płock. Tragiczny wypadek podczas Mistrzostw Polski. Nie żyje młody sternik
Dramat rozegrał się w minioną sobotę (9 maja) w rejonie molo w Płocku. Trwała I Runda Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych - Runda Mistrzostw Mazowsza w klasie stockbox. Nagle na Wiśle zderzyły się dwa skutery wodne, a sternicy znaleźli się pod wodą.
Starszy z nich – 54-latek – przeżył. Z ustaleń śledczych wynika, że był trzeźwy. Życia drugiego mężczyzny nie udało się uratować. Zaledwie 18-letni Igor Tycel pochodzący z Dolnego Śląska zginął na miejscu.
Świat sportu w żałobie
Niedługo po tragedii media społecznościowe zalała fala kondolencji i pięknych słów pożegnania młodego sportowca. Zamieścił je m.in. JetRiders Wrocławski Klub Sportowy, do którego należał 18-latek, a także Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego.
„Żegnamy nie tylko zawodnika, ale przede wszystkim kolegę, który żył z pasją do wody, prędkości i sportu. Zawsze uśmiechnięty, pomocny i pełen energii. Zostaniesz z nami na zawsze. Spoczywaj w pokoju, Przyjacielu” - czytamy na facebookowej stronie wrocławskiego klubu.
Ostatnie pożegnanie młodego sternika
Bliscy Igora poinformowali, że ostatnie pożegnanie młodego sternika odbędzie się 14 maja w Malczycach. Słowa zawarte w nekrologu łamią serce. „Z ogromnym bólem i niewyobrażalnym żalem zawiadamiamy, że odszedł od nas nasz ukochany Syn. Wspaniały chłopak, pełen pasji, odwagi i marzeń. Był dumą swojej rodziny, człowiekiem o wielkim sercu i zawodnikiem, który kochał życie, sport i wodę. Pozostanie na zawsze w naszej pamięci, w naszych sercach i w każdym wspomnieniu, którego nikt nam nie odbierze” - czytamy.
Prokuratura wszczęła śledztwo
We wtorek, 12 maja, Prokuratura Okręgowa w Płocku oficjalnie poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie śmiertelnego wypadku na Wiśle.
- Prokurator Rejonowy w Płocku dnia 11 maja 2026 r. wszczął z urzędu śledztwo w sprawie zaistniałego w dniu 9 maja 2026 roku na rzece Wiśle, w rejonie Oddziału Żeglarsko–Motorowodnego „MORKA” w Płocku, śmiertelnego wypadku podczas wyścigu motorowodnego, odbywającego się w ramach Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych. Przedmiotem badania w niniejszej sprawie będzie narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jednego z uczestników wyścigu i nieumyślne spowodowanie jego śmierci, poprzez zderzenie z innym sternikiem skutera wodnego - przekazał prok. Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku. Przestępstwo to zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Jak wyjaśnił prok. Maliszewski, już tuż po zdarzeniu, na miejscu tragedii, dyżurujący prokurator wraz z technikami kryminalistyki Komendy Miejskiej Policji w Płocku wykonali wszystkie niezbędne czynności procesowe. - Zbadano stan trzeźwości drugiego uczestnika zdarzenia (trzeźwy), dokonano protokolarnych oględzin miejsca zdarzenia, skuterów i zwłok wraz z dokumentacją fotograficzną, zabezpieczono wykaz zawodników i formularze zgłoszeniowe oraz zabezpieczono i zatrzymano inne dowody rzeczowe (dokumentację turnieju, obydwa skutery, kombinezon i kask zmarłego sternika). Prokurator zdecydował także o niezwłocznym przesłuchaniu 17 naocznych świadków zdarzenia (w tym sterników rywalizujących i sędziów zawodów), z których niektórzy sporządzili szkice sytuacyjne finałowego biegu (toru wyścigu) - wymienił.
- Po wszczęciu śledztwa, prokurator powołał biegłego z zakresu medycyny sądowej celem przeprowadzenia oględzin i otwarcia zwłok. Śledztwo pozostaje w toku, w fazie in rem - dodał prokurator. Oznacz to, że postępowanie prowadzone jest "w sprawie" i na ten moment nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów.