Fabryka narkotyków ukryta w sadzie! Towar wart 33 miliony złotych. Sąd wydał wyrok

Z zewnątrz zwyczajne gospodarstwo sadownicze pod Grójcem, a w środku fabryka narkotyków na ogromną skalę. Policjanci odkryli tam profesjonalną linię produkcyjną, setki kilogramów nielegalnych substancji, a nawet broń automatyczną. Ich wartość oszacowano na 33 miliony złotych! Teraz pięciu mężczyzn usłyszało wyrok.

Wszystko działo się w Woli Krobowskiej niedaleko Grójca (woj. mazowieckie). W jednym z gospodarstw działało laboratorium, w którym produkowano narkotyki na przemysłową skalę. Kiedy 15 września 2024 roku na posesję wkroczyli policjanci, zastali pięciu kompletnie zaskoczonych mężczyzn, w tym czterech obywateli Holandii. Przestępcy mieli przygotowaną broń automatyczną i zapas amunicji. Na szczęście nie zdążyli ich wykorzystać.

– Jak się okazało, mężczyźni przygotowali się na taką sytuację i posiadali kilka jednostek broni automatycznej z zapasem amunicji, ale żaden z mężczyzn nie zdążył po nią sięgnąć – czytamy w komunikacie policji przygotowanym przez mł. asp. Agatę Sławińską.

140 kilogramowych paczek gotowych do sprzedaży

W budynkach funkcjonariusze znaleźli specjalnie skonstruowaną linię produkcyjną. Narkotyki były na różnych etapach wytwarzania, od płynnych substancji po gotowe, skrystalizowane produkty. Wśród zabezpieczonych rzeczy znajdowało się również 140 hermetycznie zamkniętych toreb z mefedronem. Każda ważyła kilogram, a cały towar był już przygotowany do dalszej sprzedaży.

Policjanci zabezpieczyli także cztery kilogramy amfetaminy, kilkaset gramów marihuany oraz kolejne partie narkotyków, których produkcja jeszcze trwała.

Śledczy ustalili, że w laboratorium wyprodukowano ponad pół tony syntetycznych narkotyków. Ich czarnorynkową wartość oszacowano na około 33 miliony złotych!

Przyznali się do winy. Pięć lat za fabrykę narkotyków

Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Radomiu. Prokuratura oskarżyła mężczyzn m.in. o produkcję znacznych ilości narkotyków i działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. W trakcie procesu wszyscy przyznali się do winy.

– Na etapie postępowania sądowego oskarżeni przyznali się do popełnienia zarzuconych im przestępstw i wyrazili skruchę – przekazała prok. Aneta Góźdź, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

28 września sąd skazał Rafała K. oraz czterech Holendrów: Rachida A., Stevena J.G., Yakupa S. i Roemera C. Każdy z nich otrzymał karę łączną pięciu lat pozbawienia wolności. Muszą też zapłacić po 15 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także po 40 tys. zł tytułem częściowego zwrotu kosztów postępowania.

Wyrok nie jest prawomocny.

To jednak nie koniec sprawy gigantycznej fabryki narkotyków. Dwaj pozostali oskarżeni, Konrad K., właściciel posesji, na której działało laboratorium, oraz Kamil N., odpowiadają przed sądem w odrębnym procesie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI