Krew, łzy i promile. Sebastian roztrzaskał się na drzewie pod Wołominem

2021-11-08 18:33

Koszmarny wypadek miał miejsce w piątek (05.11) około godziny 18. W Łosiach pod Wołominem osobowy chevrolet nagle zjechał z trasy i rozbił się o drzewo. W środku znajdowały się dwie osoby, 24-letni Sebastian opuścił wrak o własnych siłach, kierowca był pijany. Drugiej osobie pomóc musieli strażacy, później została zabrana helikopterem do szpitala.

Do zdarzenia doszło w piątkowy (05.11) wieczór na ul. Działkowej w Łosiach. - Kierowca opuścił pojazd o własnych siłach. Samochód upadł w taki sposób, że druga osoba potrzebowała pomocy strażaków by się wydostać. Jej obrażenia były poważniejsze, na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - powiedział st. bryg. Wiesław Drosio z wołomińskiej straży pożarnej. Śmigłowiec LPR zabrał poszkodowaną osobę do szpitala. Jak ustaliliśmy, kierowcą był 24-letni Sebastian W. - Kierujący samochodem miał we krwi 1,4 promila alkoholu - poinformował Tomasz Sitek z komendy w Wołominie. Przybyła na miejsce policja przypuszczała, że w samochodzie mogła znajdować się trzecia osoba. Tak wynikało ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy. Istniała obawa, że poszkodowany w wypadku człowiek znajduje się w szoku i uciekł w ciemnościach do lasu. Na miejsce ściągnięto aż 6 zastępów straży pożarnej, które przez dwie godziny przeczesywały teren. Ostatecznie okazało się, że trzeciej osoby nie było, a poszukiwania zostały zakończone.

Stracił kontrolę, urwał dwa koła! Groźny wypadek w Bolkowie
Sonda
Miałeś/aś kiedyś wypadek samochodowy?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE