Tak ratowano 13-latkę, która rzuciła się pod pociąg. Lekarz opublikował wstrząsający wpis, odbiera mowę

2021-02-23 16:00 alig Olga Karaban
Post ze szpitala
Autor: Facebook Post ze szpitala

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak wygląda dramatyczna walka o życie dziecka po próbie samobójczej. Teraz porażające szczegóły ze szpitala ujrzały światło dzienne. Lekarz Tomasz Rawo opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z sali operacyjnej, w której minutę wcześniej stoczono prawdziwą walkę na śmierć i życie.

Szokujące zdjęcie z sali operacyjnej błyskawicznie obiegło media. Tomasz Rawo, lekarz ortopeda ze Szpitala Dziecięcego im. prof. J. Bogdanowicza w Warszawie postanowił pokazać, jak w rzeczywistości wygląda walka o życie dziecka, które targnęło się na swoje życie. Opublikowany przez niego post na Facebooku udostępniło 22 tys. osób! Słowa lekarza dają do myślenia i chwytają za serce. "To jest sala operacyjna, minutę, może dwie po odwiezieniu do OIT dziecka, które wykrzyczało swoją rozpacz… Pracę skończyliśmy pół godziny po północy, teraz pracę zaczął zespół OIT" - rozpoczął swój wpis lekarz.

NIE PRZEGAP: Na jaw wyszedł gigantyczny majątek Kaczyńskiego. Wszystko ujawnione. Kwota zwala z nóg

Lekarz podkreślił, że nie jest to pojedynczy przypadek, kiedy dziecko postanawia zakończyć swoje życie. "Nie, to nie jest wyjątkowa sytuacja. Dziś skok pod pociąg, wcześniej były skoki z wysokości, skok z mostu do Wisły, skok z mostu na Wisłostradę itd. Jako ortopeda widzę ten wycinek. Chirurdzy łatają naczynia, śledziony, nerki i wątroby, neurochirurdzy usuwają krwiaki z głowy, anestezjolodzy utrzymują przy życiu" - napisał Tomasz Rawo. W weekend informowaliśmy o dramacie, który rozegrał się na peronie w Zielonce. 13-letnia dziewczynka została potrącona przez pociąg.

Stacja TVN 24 potwierdza, że to właśnie tego zdarzenia bezpośrednio dotyczył wpis lekarza. Wówczas policja poinformowała nas podczas rozmowy, że dziewczynka doznała urazu ręki i została zabrana do szpitala. Sytuacja okazała się jednak dużo poważniejsza. - Dziewczynka była dwa razy reanimowana. Ma bardzo poważne obrażenia wewnętrzne - przekazał nam nieoficjalnie jeden ze śledczych. - Jej stan jest bardzo ciężki. Dziewczynka jest w śpiączce - dodał. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, prokuratura wystąpiła do szpitala o przekazanie dokumentacji medycznej 13-latki. Będzie prowadzone śledztwo w sprawie tego wstrząsającego wypadku.

ZOBACZ TEŻ: Makabryczny wypadek w metrze. Pociąg zmiażdżył nogę pasażera. Konieczna amputacja [GALERIA]

Lekarze o życie nastolatki z Zielonki walczyli kilka godzin. Ortopeda w swoim niezwykle emocjonalnym wpisie podkreślił, że tej sytuacji można było uniknąć. "Zabrakło psychologa i psychiatry tak gdzieś kilka-kilkanaście miesięcy wcześniej" - napisał. "Bo psychiatria w naszym kraju jest be... Ani pedagog, ani ksiądz, ani kołcz nie zastąpią specjalisty, gdy wali się świat" - dodał lekarz.

Samobójstwa wśród dzieci i młodzieży to prawdziwa plaga w naszym kraju. Podobnie jak wypadki samochodowe, do których porównał problem Tomasz Rawo. "W Polsce z powodu samobójstw ginie więcej ludzi niż w wypadkach (5255 do 2909 w 2019 wg danych Policji), w tym dzieci. Samobójstwa podobnie jak wypadki prowadzą do kalectwa. Samobójstwom, tak jak wypadkom można skutecznie zapobiegać. Czas zacząć o tym mówić głośno i wyraźnie" wyjaśnił lekarz.

ZOBACZ TEŻ: Gigantyczny smog atakuje. Warszawa drugim najgorszym miastem na świecie [DANE]

Problemy w psychiatrii dziecięcej zauważyła również Najwyższa Izba Kontroli. "System lecznictwa psychiatrycznego dzieci i młodzieży wymaga zmian, bowiem nie zapewnia kompleksowej oraz powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej w tej dziedzinie. Problemem jest nierównomierne, w skali kraju, rozmieszczenie kadry lekarskiej, szpitalnych oddziałów psychiatrycznych i poradni dla małoletnich" - możemy przeczytać w raporcie NIK z 15 września 2020 roku.

- Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji wśród nastolatków samobójstwa są drugą co do częstości przyczyną zgonów. Tymczasem Polska jest w czołówce Europy pod względem liczby samobójstw. Liczba zamachów samobójczych wśród małoletnich w wieku 7 - 18 lat rośnie z roku na rok: z 730 w 2017 r. do 772 w 2018 r., a w I półroczu 2019 r. wyniosła już 485. W latach 2017 - 2019 (I półrocze) na łącznie 1987 zamachów samobójczych, 250 zakończyło się zgonem. W 585 przypadkach przyczyną zamachów samobójczych była choroba psychiczna, a w 374 przypadkach zaburzenia psychiczne - przekazał NIK.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki zapewnia, że rząd przeznacza na psychiatrię dziecięcą ogromne pieniądze. "Zwiększamy nakłady finansowe na opiekę psychiatryczną dla dzieci i młodzieży. Finansowanie psychiatrii dziecięcej wzrosło z prawie 250 mln zł w 2019 r. do blisko 350 mln zł w 2020 r. Od kilku lat konsekwentnie rozwijamy i inwestujemy w tę dziedzinę medycyny. W 2021 roku planujemy przeznaczyć blisko 360 mln zł" - czytamy na tronie Kancelarii Premiera. Sam Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Środowiskowym Centrum Zdrowia Psychicznego dla dzieci i młodzieży EZRA UKSW podkreślił, że "mało jest ważniejszych spraw niż zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży". - Nie będziemy szczędzili sił i środków, by im pomóc - powiedział premier.

Mimo dodatnich temperatur wędkarze wchodzą na lód