Wypominki wypisywane są w intencji
To znaczy– w czyjej intencji zlecamy, piszemy imię i nazwisko, ewentualnie samo imię lub całą rodzinę – na specjalnych formularzach wydawanych zwyczajowo przed cmentarzami lub w kościołach (kiedyś po prostu zapisywano wszystko w zeszycie lub rozdawano przycięte zwykłe kartki). Zależnie od regionu wypominki zanosi się wraz z datkiem ofiarnym (datki są dobrowolne i nieokreślone co do wysokości kwoty, choć w każdej parafii nieformalnie ustalone są między wiernymi pewne widełki) księdzu (lub przed cmentarzem zastaniemy osoby związane w jakiś sposób z kościołem, które zajmują się formalnościami: kościelny, młodzież z ODB, przedstawiciele rady parafialnej itp.). Wypominki te następnie są odczytywane, począwszy już od 1 listopada, przed mszami świętymi. Za zmarłych wspomnianych w nich odprawiane są też w listopadzie msze święte (ich liczba zależy od parafii). Wypominki mogą mieć różne formy, przykładowo jednodniowe (odczytywane na cmentarzu) czy oktawalne (odczytywane przez 8 kolejnych dni, te są najpopularniejsze), ale i dłuższe, miesięczne, kwartalne, półroczne, roczne.
Wypominki - skąd taka tradycja?
Jeśli chodzi o samą tradycję, sięga ona starożytności – za pierwowzór wypominek uważa się bowiem dyptyki, które dawniej pojawiały się w czasie liturgii. Na dyptykach zapisywano składane ofiary i imiona i nazwiska tych, za których zostały one złożone. Odczytywanie ciągnęło się często niezwykle długo, przeciągając obrządek, stąd z czasem zastąpiono dyptyki krótszym memento (wspomnieniem). Podczas każdej Eucharystii odmawiana jest modlitwa wspominająca zmarłych: „Pamiętaj także o naszych zmarłych braciach i siostrach i o wszystkich, którzy odeszli już z tego świata. Dopuść ich do oglądania Twojej światłości”, ale tradycja modlitwy za dusze w czyśćcu pojawiła się już nieco później (jako że sam termin pojawił się w XII wieku, a Kościół zatwierdził go w wieku XV).
W Polsce tradycja czytania wypominek sięga XV wieku. Weszły już one na stałe do obrzędów listopadowych w Kościele Katolickim.