Wielki odstrzał bobrów! Urzędnicy podjęli decyzję

2026-06-09 15:45

Władze Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zatwierdziły usunięcie dwudziestu bobrów z powiatu siedleckiego - podaje RDC. Powód? Zwierzęta te powodują duże zniszczenia, na które skarżą się rolnicy. Środowiska ekologiczne biją jednak na alarm i kwestionują konieczność zabijania chronionych prawem zwierząt.

Bóbr

i

Autor: Becky Matsubara/ CC BY-SA 2.0 Będzie dobrze, panie bobrze!

Zgoda na odstrzał pod Siedlcami. Zwierzęta wyrządzają duże szkody

W rejonie siedleckim zostanie zastrzelonych 20 bobrów po tym, jak warszawska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska dała na to zgodę. Decyzję podjęto w odpowiedzi na wniosek Zarządu Spółek Wodnych w Siedlcach, który argumentuje swoje stanowisko poważnymi zniszczeniami lokalnej infrastruktury. Zwierzęta te obwiniane są o notoryczne podtapianie upraw rolnych, rujnowanie systemów melioracyjnych oraz dewastację zbiorników prywatnych. Choć polskie prawo chroni te ssaki, istnieją specjalne procedury pozwalające na wyjątki.

Sonda
Czy bobry powinny być pod ochroną?

Urzędnicy z Siedlec: Brak innych metod na powstrzymanie zniszczeń

Szef zarządu Stanisław Lipiński wskazuje, że kłopot z bobrami narasta, a rolnicy mają przez to straty i kłopoty. Według jego relacji dla radia RDC maszyny rolnicze ulegają awariom, a pracownicy doznają obrażeń w wyniku wpadnięcia w wykopane przez zwierzęta doły. W samym 2025 roku odnotowano demontaż blisko 1200 konstrukcji bobrowych na obszarze podlegającym pod dwanaście spółek wodnych. Często dochodziło do sytuacji, gdzie tamy odbudowywano natychmiast po ich zniszczeniu, co wymuszało wielokrotne interwencje w tych samych lokalizacjach. Dyrektor uważa, że to paraliżuje pracę rolników i wymaga radykalnych działań.

Sprzeciw obrońców zwierząt wobec planowanego zabicia bobrów

Członkowie Stowarzyszenia Nasz Bóbr mają odmienne zdanie na temat problemu i sposobów jego rozwiązania. Podkreślają, że decyzja o uśmierceniu zwierząt nie przyniesie długotrwałych efektów, a organizacja wnioskująca o zgodę nie wykorzystała wszystkich dostępnych metod. Jolanta Zadrożna ze Stowarzyszenia twierdzi, że to nie pierwszy wniosek tej grupy, a niszczenie tam to stały element ich działań, co potwierdza liczba prawie 1300 rozebranych tam w ubiegłym roku, często w tych samych miejscach. Uważa ona, że całkowicie pominięto tu inne metody. Mimo tych zastrzeżeń RDOŚ utrzymuje swoje stanowisko. W tym roku ma zostać zastrzelonych dziesięć osobników. Rzeczniczka instytucji Agata Antonowicz argumentuje, że dotychczasowe metody zawiodły, a szkody stanowią ogromne obciążenie finansowe państwa, wypłacając w 2025 roku ponad 1,1 miliona złotych odszkodowań po analizie trzydziestu pięciu wniosków w samym regionie mazowieckim.

Bóbr nielegalnie przekroczył granicę

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki