MILION na nową stronę Warszawskiej Komunikacji. Na jaw wychodzą NOWE fakty [TYLKO U NAS]

2019-12-04 8:37 Mateusz Dolak (mdolak@grupazpr.pl)
WTP.WAW.PL
Autor: materiały prasowe WTP.WAW.PL

Nowa strona WTP. Od końca listopada pasażerowie komunikacji mogą korzystać z nowej strony internetowej Warszawskiego Transportu Publicznego. Witryna wzbudziła kontrowersje. Mieszkańcy stolicy narzekali, że jest mniej czytelna niż poprzednia. A jej wykonanie kosztowało 1,14 mln zł. Urzędnicy wybrali droższą ofertę, choć inna firma proponowała o połowę mniejszą cenę. Jak to się stało?

Do konkursu na zaprojektowanie strony z wyszukiwarka rozkładów jazdy autobusów, tramwajów i metra zgłosiły się trzy firmy. Jedna z nich zrobiła to już po terminie, zostały więc dwie - obie z Łodzi. Inovatica proponowała 528 tys. zł., a MobileMS - 1,124 mln zł. Te dwie firmy łączy jedna osoba, Bogumił Zięba, który w 2014 r. był współwłaścicielem MobileMS, a obecnie jest prezesem w Inovatica. - Spółka nazywała się MobileMS Inovatica, ale nie dogadaliśmy się. Od kilku lat to są dwa osobne, konkurencyjne podmioty, które rywalizują ze sobą w wielu kontraktach – mówi Bogumił Zięba.

Będzie REWOLUCJA na Woli i Bemowie: Mieszkańcy już szykują się do WOJNY!

Przetarg wygrała MobileMS, mimo że cena przewyższała kwotę przeznaczoną na ten cel przez ZTM, bo została jako jedyna: Inovatica wycofała swoją ofertę. - ZTM przedłużał postępowanie konkursowe. Kiedy nasza oferta wygasła nie przedłużyliśmy jej, bo dostaliśmy inne bardziej dochodowe zlecenie. Nasza cena nie była dumpingowa. Wynikała przede wszystkim z posiadania gotowych systemów takich jak baza danych z rozkładami, które zresztą dostarczamy dla google maps, czy planery rozkładów jazdy - tłumaczy Zięba, prezes Innovatica.

Strona na WordPressie

Tymczasem - jak ustalił „Super Express” - strona ZTM za ponad milion zł. oparta jest m.in. o... darmowy system zarządzania treścią WordPress. Użytkownicy narzekają, że brakuje intuicyjnej wyszukiwarki przystanków, że system przekierowuje do innej aplikacji, że nie ma możliwości powiększenia mapy z trasami autobusów i tramwajów.

Darmowy nie znaczy gorszy. To programy czy też silniki wykorzystywane także przez profesjonalne firmy i umożliwiają stworzenie profesjonalnej, sprawnej strony internetowej - tłumaczy Tomasz Kunert z ZTM.

Z kolei wg MobileMS tylko na to pozwoliła cena, którą zapłacił ZTM. - Twierdzenie, że to lukratywny projekt, mija się z prawdą. Milion to naprawdę niska cena. Zobowiązaliśmy się do utrzymanie portalu przez 4 lata. W koszty wliczona jest również praca programistów, obsługa strony a także ryzyko ogromnych kar za każdą godzinę awarii - wylicza Michał Stefański, główny udziałowiec w MobileMS.

Będzie kontrola?

Naszymi doniesieniami zainteresowali się stołeczni radni. - Nie wierzę, że strona tak ważnej instytucji opiera się na darmowym systemie. Mam nadzieję, że urzędnicy przyjrzą się tej sprawie. Jeśli nie, to zawiadomię komisję rewizyjną i poproszę o wyjaśnienie prezydenta miasta - zapowiada radny Dariusz Lasocki z PiS.

Zobacz też najnowszy odcinek programu SUPER TEMAT: KOSZMAR na Ursynowie! Kobieta terroryzuje mieszkańców dwóch bloków