"Moja jazda też mnie przeraża". Po kolizji naklejka na aucie powiedziała wszystko o kierowcy

Niecodzienny widok po kolizji na jednej z warszawskich ulic. Volkswagen Tiguan zderzył się z dostawczym Mercedesem, po czym wpadł na metalowe barierki i staranował je na długości kilkunastu metrów. Najwięcej uwagi przyciągał jednak napis na tylnej klapie auta: „Moja jazda też mnie przeraża”. Po tym, co wydarzyło się chwilę wcześniej, trudno było uznać go za przypadkowy.

  • Volkswagen zderzył się z dostawczym Mercedesem.
  • Po kolizji Tiguan staranował kilkanaście metrów barierek.
  • Na aucie widniała naklejka: „Moja jazda też mnie przeraża”.
Poważny wypadek w Warszawie, ukraiński bus na boku! 

Kolizja na Łopuszańskiej

15 września przed godz. 21 na ul. Łopuszańskiej w Warszawie Volkswagen Tiguan jechał jezdnią prowadzącą od al. Krakowskiej w stronę al. Jerozolimskich. W tym samym kierunku wiaduktem w ciągu ul. Hynka i Łopuszańskiej poruszał się dostawczy Mercedes. W miejscu, gdzie obie jezdnie się łączą, kierowca Volkswagena zmienił pas ruchu. Zagapił się? Niewystarczająco uważał? Czy może jechał za szybko? Na razie tego nie wiadomo. Efekt był jeden: doszło do zderzenia obu samochodów.

Tiguan wpadł na barierki

Po uderzeniu Volkswagen odbił się od Mercedesa i zjechał w stronę prawej krawędzi jezdni. Następnie wpadł na metalowe barierki oddzielające ulicę od chodnika. Samochód staranował je na długości kilkunastu metrów - dosłownie położyły się na chodniku. Na miejscu pojawili się policjanci i zespół ratownictwa medycznego.

„Moja jazda też mnie przeraża”

Po kolizji trudno było nie zwrócić uwagi na napis znajdujący się na tylnej klapie Volkswagena. „Moja jazda też mnie przeraża” - głosiła naklejka. Po tym, co wydarzyło się na Łopuszańskiej, hasło zabrzmiało wyjątkowo wymownie. Kierowca z takim napisem na aucie raczej nie mógłby wymarzyć sobie mniej fortunnego momentu na spotkanie z aparatem.

Źródło: Miejski Reporter

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki