Zwycięstwo kierowcy w spódnicy! „Mamy nadzieję, że dotrzymają słowa”

Dopiął swego! Pan Darek (50 l.), kierowca warszawskiego autobusu, który w sierpniu wyjechał na trasę w spódnicy, ma powody do świętowania. Jego nietypowy protest zwrócił uwagę na problem, z którym kierowcy zmagali się od lat. Władze Warszawy zapowiedziały, że od przyszłego sezonu za kierownicą będzie można pracować w krótkich spodenkach.

Warszawski autobus linii 213. Na wstawce kierowca w długiej spódnicy. O sukcesie protestu przeczytasz na SE.
Autor: Archiwum prywatne; Piotr Grzybowski / Super Express

Zwycięstwo kierowcy w spódnicy! „Mamy nadzieję, że dotrzymają słowa”

Dopiął swego! Pan Darek (50 l.), kierowca warszawskiego autobusu, który w sierpniu wyjechał na trasę w spódnicy, ma powody do świętowania. Jego nietypowy protest zwrócił uwagę na problem, z którym kierowcy zmagali się od lat. Władze Warszawy zapowiedziały, że od przyszłego sezonu za kierownicą będzie można pracować w krótkich spodenkach.

Na tę wiadomość pan Darek i jego koledzy czekali od dawna. W sierpniu „Super Express” jako pierwszy opisał nietypowy protest 50-letniego kierowcy linii 213. Mężczyzna w upalny dzień założył regulaminową koszulę, ale zamiast długich spodni wybrał... spódnicę. Chciał w ten sposób pokazać absurd sytuacji, w której kierowcy nie mogli pracować w krótkich spodenkach, choć kobiety mogły zakładać spódnice.

Pan Darek wygrał walkę o krótkie spodenki

Teraz wygląda na to, że happening przyniósł skutek. Podczas gali „Osobowość Warszawskiego Transportu Publicznego” prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił zmianę. ZTM ma przygotować nowe, ujednolicone zasady dotyczące stroju kierowców, które pozwolą im latem prowadzić autobusy w krótkich spodenkach. Zmiany mają zacząć obowiązywać od przyszłego sezonu.

Postanowiłem podjąć decyzję, że kierowcy będą mogli w krótkich spodenkach prowadzić autobusy w lecie – zapowiedział Rafał Trzaskowski.

Pan Darek na razie zachowuje jednak ostrożność.

Oficjalnie nic jeszcze nie wiemy. Ale dotarły do nas takie informacje i bardzo się cieszymy – mówi „Super Expressowi”.

Zmiana przychodzi trochę za późno na ten rok. Lato praktycznie się skończyło i kierowcy na możliwość założenia krótkich spodenek będą musieli poczekać do kolejnych upałów. Na wiosnę nowe zasady mogą jednak oznaczać dla nich ogromną różnicę. Pan Darek liczy przede wszystkim na to, że zapowiedzi nie skończą się tylko na słowach.

Mamy nadzieję, że do wiosny nic się nie zmieni i ZTM wraz z prezydentem dotrzymają danego słowa – dodaje kierowca.

Najpierw spódnica, potem radni w krótkich spodenkach

Akcja pana Darka uruchomiła lawinę. To właśnie po jego proteście o absurdalnych zasadach zrobiło się głośno. Kilka tygodni po naszym materiale, 27 sierpnia, temat podchwycili radni klubu Miasto Jest Nasze. Na posiedzenie Rady Warszawy przyszli w krótkich spodenkach. Akcję nazwali „Łydki nikogo nie obrażają” i domagali się zmiany zasad dla kierowców.

Pan Darek od początku wiedział, że jego happening może mieć konsekwencje. Gdy wyjechał na trasę w spódnicy, podczas kontroli inspektorzy ZTM stwierdzili naruszenie zasad dotyczących stroju i na przewoźnika nałożono karę. Kierowca chciał jednak w ten sposób pokazać, z czym jego koledzy mierzą się podczas największych upałów.

Ostatecznie 50-latek nie musiał sięgać do własnej kieszeni. Jego pracodawca zdecydował, że weźmie koszt kary na siebie. Ryzyko się opłaciło. Spódnica pana Darka stała się symbolem protestu, sprawa trafiła do mediów, później na salę obrad Rady Warszawy, aż w końcu doczekała się reakcji samego prezydenta stolicy.

Teraz kierowcy czekają już na konkrety. Jeśli zapowiedź zostanie zrealizowana, przyszłego lata pan Darek nie będzie musiał ponownie wyciągać spódnicy z szafy. Wystarczą zwykłe krótkie spodenki.

Autobus MPK utknął pod rogatkami razem z pasażerami

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki