Mówią stanowcze „dość!” cierpieniu zwierząt. Demonstracje odbędą się w 15 miastach

2026-05-05 10:28

W najbliższą sobotę, 9 maja o 11:00, na ulice 15 polskich miast wyjdą obrońcy praw zwierząt, głośno sprzeciwiając się patologiom systemu. Fundacja KARUNA i Koalicja Kastrujemy Bezdomność będą domagać się darmowych kastracji, powszechnego czipowania czworonogów, zakazu trzymania psów na łańcuchach oraz surowszych kar za znęcanie się nad braćmi mniejszymi.

Protest Mamy Dość!

i

Autor: mat. organizatora, Pixabay/ Materiały prasowe

Demonstracje w całej Polsce

Tego samego dnia, punktualnie o jednej porze, uczestnicy protestu staną w obronie zwierząt w aż 15 miastach. Manifestacje zaplanowano między innymi w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu czy Gdańsku, a także w mniejszych miastach, jak Zielona Góra, Olsztyn czy Rzeszów. Swój sprzeciw wobec obecnej sytuacji wyrażą wolontariusze, aktywiści, pracownicy fundacji i zwykli obywatele.

Reakcja na wieloletnie zaniedbania

Ogólnopolska akcja to pokłosie wieloletniej bierności polityków i urzędników w kwestii ochrony zwierząt. Organizatorzy zwracają uwagę na mnożące się patologie w schroniskach, wysyp nielegalnych hodowli, plagę porzuceń psów i kotów oraz rażącą łagodność wymiaru sprawiedliwości wobec oprawców czworonogów.

Problem tkwi w schroniskach

Zdaniem Beaty Krupianik, szefowej Fundacji Karuna–Ludzie dla Zwierząt, dotychczasowy system opiera się na magazynowaniu psów i kotów w schroniskach, ignorując źródło problemu. Zamiast zapobiegać, państwo skupia się na łataniu dziur, co rodzi kolejne absurdy: znikające zwierzęta, ogromne rachunki i całkowity brak kontroli nad tym, gdzie trafiają adopcyjni podopieczni.

- Obecny model ochrony zwierząt od lat koncentruje się na gromadzeniu zwierząt w schroniskach, a nie na usuwaniu przyczyn bezdomności. Siły i środki zostały skoncentrowane na walkę ze skutkami zamiast na walkę z przyczynami problemu. Efektem są rosnące koszty, stale utrzymująca się skala bezdomności oraz liczne zjawiska patologiczne: adopcje donikąd, znikanie zwierząt, niewydolny nadzór i system, który bardziej zarządza skutkami niż im zapobiega - mówi Beata Krupianik, założycielka i prezeska Fundacji Karuna–Ludzie dla Zwierząt.

Dramatycznie rosnące koszty

Z najnowszych statystyk wynika, że tylko w 2024 roku polskie gminy przyjęły pod swoje skrzydła ponad 61 tysięcy nowych, bezdomnych czworonogów. Kosztowało to podatników zawrotną kwotę ponad 391 milionów złotych. Dla porównania – rok wcześniej samorządy zajęły się 66 tysiącami zwierząt za 335 milionów złotych. Te liczby pokazują czarno na białym: mimo że bezdomnych zwierząt ubywa, rachunki za ich utrzymanie szybują w kosmos.

NIK punktuje urzędników

Do podobnych wniosków doszła już wcześniej Najwyższa Izba Kontroli, wytykając gminom, że te ograniczają się niemal wyłącznie do wyłapywania bezdomnych psów. Urzędnicy zapominają o profilaktyce, podczas gdy to właśnie sterylizacje, znakowanie czy edukacja właścicieli mogłyby skutecznie zdusić problem w zarodku.

Zamiast leczyć, trzeba zapobiegać

Prezeska Fundacji Karuna podkreśla, że obrońcy zwierząt są zmęczeni przepalaniem publicznych środków na walkę ze skutkami zamiast z przyczynami bezdomności. Brak powszechnych programów darmowych sterylizacji czy obowiązkowych czipów to w jej ocenie gotowy przepis na to, by cierpienie w schroniskach trwało w nieskończoność.

- 9 maja wychodzimy na ulice, bo mamy dość systemu, który od lat pozwala zwierzętom znikać w schroniskach, umierać w zapomnieniu albo rodzić kolejne niechciane mioty. Mamy dość płacenia publicznymi pieniędzmi za skutki problemu, któremu można zapobiegać. Bezdomność zwierząt nie bierze się znikąd. To efekt konkretnych zaniedbań: braku powszechnej, dobrowolnej i bezpłatnej kastracji oraz sterylizacji, obowiązkowego czipowania wszystkich psów i kotów czy odpowiedzialności za rozmnażanie i porzucanie zwierząt. Dopóki państwo będzie udawało, że wystarczy odłowić psa albo kota i przekazać go dalej, dalej będziemy mieli ten sam problem, tylko coraz droższy i coraz bardziej dramatyczny — podkreśla Beata Krupianik.

Kluczowe postulaty protestu

Protestujący przygotowali listę konkretnych, sześciu żądań wobec rządzących. Lista postulatów obejmuje:

  • wprowadzenie powszechnych, bezpłatnych zabiegów sterylizacji,
  • obowiązkowe wpisywanie zaczipowanych zwierząt do jednej, ogólnopolskiej bazy,
  • zakończenie schroniskowych patologii i kompleksową reformę placówek,
  • wypowiedzenie wojny pseudohodowlom,
  • bezlitosne karanie oprawców,
  • całkowity zakaz uwięzi i łańcuchów.

Profilaktyka jako fundament zmian

Aktywiści apelują, że bez odcięcia źródła problemu sytuacja nigdy się nie poprawi. Każdy nieplanowany miot to potencjalne kolejne ofiary schronisk lub bezdusznych oprawców. W państwie prawa nie powinno być miejsca na przymykanie oczu na to zjawisko.

Protesty otwarte dla wszystkich

Sobotnie manifestacje są całkowicie otwarte, a organizatorzy zapraszają do udziału wszystkich ludzi dobrej woli. Na protestach mile widziani są nie tylko wolontariusze i lekarze weterynarii, ale też lokalni politycy czy dziennikarze. Więcej szczegółów na temat zaplanowanych zgromadzeń można znaleźć na stronie kastrujemybezdomnosc.pl.

Protest Mamy dość

i

Autor: mat. organizatora/ Materiały prasowe
Sonda
Wolisz psy czy koty?
Dzień Psa w szczecińskim schronisku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki